Rodzynki wydłubane z życia...

Goście

Archiwum
2015
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005

FB
Poczta
Bank1
Bank2

Allegro
Seriale
Avon

YouTube
Drzewo

statystyka
e-mail
RSS

Logowanie

Bibliografie

BLOG MAMOFYEN                                         To, co się jeszcze nie wydarzyło, można zmienić.


01.05.2015 (15:40)

Pozbyliśmy się kolejnego straszaka - stelażu do ogromnego namiotu foliowego. Na nasze potrzeby mamy mniejszy foliak i wystarcza nam on w zupełności.
Po nieudanych próbach sprzedania konstrukcji podarowaliśmy ją w końcu pewnej babeczce z naszej wsi, która jest bardzo energiczną gospodynią na pełen etat i zrobi z niego na pewno właściwy użytek. Zagoniła do roboty męża i syna i pewnego dnia, po okopaniu osadzonych w ziemi rur potwór został ruszony z ziemi i wyniesiony w dwóch częściach.




Widok zmienił się stanowczo, a oto analiza porównawcza w obrazach - przed i po.

Ujęcie pierwsze:




Ujęcie drugie:





Ujęcie trzecie:




O stelaż wspierały się dotychczas pnące róże - Flammentanz i Dr W. van Fleet. Dostały więc szybciutko tymczasowe pergolki ze starych furtek z odzysku i nawet nie zauważyły tego faktu! Jesienią jedna z nich będzie przesadzona tak, aby znalazły się w jednej linii, wtedy też dostaną wspólną pergolę i utworzą różaną ścianę, zasłaniającą przed nami miejsce biesiadne sąsiadów, którzy znietrzeźwiają się tam z upodobaniem, psując nam widok i zakłócając percepcję Absolutu.

I pomalowałam sobie płotek z różnokolorowych kawałków. Ładniej jest!




A za furteczką...


Komentuj (0)

27.04.2015 (20:29)

Jak wiadomo, od listopada zajmuję się badaniem funkcjonowania kolei w tym kraju w regularnych odstępach dwutygodniowych. I muszę powiedzieć, że... obserwuję Rozwój i Postęp.
Tak, tak, nie są to żadne zgryźliwe i ironiczne uwagi, tylko całkiem serio poczynione spostrzeżenia!

Chyba zaczynają być widoczne jakieś pieniądze, które podobno zostały wpompowane w tę instytucję. Ostatnio coraz częściej zdarza mi się jechać nowym i eleganckim składem, gdzie siedzenia są czyste i wygodne, na pokładzie można korzystać z WiFi i prądu, a na telebimie wyświetla się informacja o kolejnych stacjach i godzinach przybycia. Pociąg sunie płynnie i gładko, można czytać, pisać i szydełkować i nie ma się wrażenia, że tłucze się on po bruku na drewnianych kołach i dlatego tak szarpie pasażerem na prawo i lewo.

Konduktorzy przechadzają się okablowani i obwieszeni sprzętem wszelakim, pytając, czy ktoś z państwa dosiadał się od ostatniej kontroli i czy wszyscy państwo mieli sprawdzane bilety.
A ewentualnych chuliganów stawia do pionu pytaniem, czy ma dzwonić po policję, czy też od razu oglądają zapis z kamer i mandacik.
Serio!
I są to w dodatku najtańsze linie regionalne!

Mam nadzieję, że rozwój i postęp będą trwać, a badania zamierzam prowadzić jeszcze do lutego 2016.


Zakwitła i już powoli przekwita stara ałycza. Ta piękność z posplatanym w warkocz pniem rośnie przy samym naszym domu. To po niej koty wchodzą i wychodzą ze strychu, podnosząc łbami dachówkę.
Drzewa nie sposób przeoczyć, ale tego zapachu i brzęczenia pszczół nie odda żadne zdjęcie.











Komentuj (0)

17.04.2015 (21:25)

Dziś kwietniowy przegląd kwiatków.























Komentuj (2)

16.04.2015 (17:03)

Wczorajszy dzień był dniem ratowania życia padalcowi oraz dniem ratowania płotka przy bramie, który zastałam w stanie częściowej dewastacji. Kiedy wróciłam z pracy, osoby podejrzane stały na rabacie i radośnie przytupywały wszystkimi ośmioma nogami na widok nadchodzącej mamusi.
A płotek wyglądał tak:



Zasiadłam więc do ponownego wyplatania...



Ale najpierw wypuściłam kury w maliny...



...i po chwili zauważyłam, że trzy kury strasznie się między sobą awanturują i coś sobie wyrywają. Myślałam najpierw, że to taka ogromniasta dżdżownica, ale po chwili, jak podeszłam bliżej, to już widziałam, że to padalec.
Wybiegłam więc szybko furtką i przepędziłam kury, które oczywiście zgubiły padalca, uciekając. Po chwili jendak przystąpiły do ataku i chciały odbić swoją zdobycz. Musiałam, jak zła dziewczyna kopiąca kury odpierać te ataki, a tymczasem padalec zgrabnie się ewakuował.
Przypadkiem (no tak, zupełnie przypadkiem!) miałam na szyi aparat fotograficzny i pstryknęłam fotoreportaż, ale litościwie pokażę tylko dwa zdjęcia.





Kury tymczasem znalazły porzucony przez padalca ogon (na zdjęciu powyżej widać wyraźnie miejsce, w którym kończy się padalec po odrzuceniu ogona) i zadowoliły się nim w zupełności, zwłaszcza, że ruszał się, zgodnie z ich oczekiwaniami.
I proszę mi tu nie histeryzować, że drastyczne opisy i zdjęcia, bo to jest po prostu lekcja przyrody w terenie.

A lipy, które przeszkadzają temu dziadowi, to te ze strzałkami. Nawet nie chcę myśleć, jaki widok z okna by nam został, gdyby zniknęły.



Komentuj (5)

15.04.2015 (22:08)

Ale się wkurzyłam!
W naszej wsi rosną wzdłuż drogi stare lipy. Patrzymy w sobotę, a na trzech lipach widocznych na wprost z naszego okna od jadalni, widać jakieś oznaczenia, kółka, kropki i cyferki na pomarańczowo.
Stary dziś się zorientował, co i jak, no i dowiedział się, że na wniosek mieszkańca skierowano do gminy wniosek o wycięcie.
A mieszkaniec ów, to wiecznie zapijaczona morda, która ma wszystko wszystkim za złe, o czym wiem od ludzi, bo ja go sama nie znam i nawet nie wiem, który to jest. Wsławił się on na przykład tym, że wstrzymał budowę kanalizacji w naszej wsi, bo oznajmił, że na swój teren to on ICH nie wpuści i kuniec!
Potem chodził od bramy do bramy i zbierał podpisy na jakimś proteście, w którym dał wyraz swojemu niezadowoleniu, ale Stary mu powiedział, że my akurat jesteśmy bardzo zadowoleni z przeprowadzonych prac.
A teraz dziadowi lipy przeszkadzają!!!

A dziś uratowałam życie ślicznemu padalcowi, którego chciały zeżreć moje kury. Będą zdjęcia oraz szczegóły dramatu.

Komentuj (0)
Blogi
Barbarella
DD
Etyka
DrMorfeusz
NaWsi
Pierwsza
Warsztat
Talenty
CudaMerigold
Dulbeb
Gunia
Lunia
Sigi
Stary
Młoda
Jedzonko
Pesto
Szpinak
PodWulkanem
Wypieki
Gospodarstwo
Biodynamicznie
Kompostownik
Oaza
Wolierka
Pogoda
Reszta Świata
Janda
Janerka
Kazik
Nohavica
Pińczów
Przemyk
Trójka
WOŚP