Rodzynki wydłubane z życia...

Goście

Archiwum
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
2005

Fb
Poczta
Bank1
Bank2

Allegro
Avon

YouTube
Drzewo

statystyka
e-mail
RSS

Logowanie

Bibliografie

BLOG MAMOFYEN                                         To, co się jeszcze nie wydarzyło, można zmienić.


05.01.2007 (20:55)

Żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce...
(głupio tak jednak ciągle siedzieć w minionym roku!)

Komentuj (4)

06.01.2007 (22:09)

Jest mi bardzo przykro.

Myślałam, że już jestem taka hop do przodu i w ogóle, i że umiem ściągnąć sobie sama ładny film, no nie żeby od razu kradzież, tylko tak, obejrzeć szybciutko (nie rozpowszechniać!).
A tu tymczasem ściągają mi się pod tytułem "Forrest Gump" pornosy ociekające spermą na całą szerokość ekranu.
Albo napisy się nie zgadzają.
Albo film o znanym tytule okazuje się być pracą dyplomową któregoś tam rocznika absolwentów łódzkiej filmówki.

Burdel jest w tym internecie - ot, co!

Komentuj (5)

09.01.2007 (16:59)

Nieszczególnie zaczął się ten rok. Młody poszedł w sobotę na parkour i zawieruszył się na 4 godziny. Jak wrócił, to już go brało. Nic dziwnego - szalał nieubrany, w samym tylko polarze (i to nie za porządnym).
Potem dwa dni wysokiej gorączki, a dziś wiadomość: zapalenie lewego płuca.

-Ale nie martw się, mamusiu - powiedział Mlody. - Mam przecież jeszcze jedno!

Komentuj (8)

24.01.2007 (17:28)

Zajrzałam do statystyk i jak zobaczyłam, ile osób tu codziennie zagląda, to wstyd mi się zrobiło.

Napiszę więc dziś krótko, że żyję, ale pisać nie mam siły, bo taka jestem chora. Zaczęło się od koszmarnego bólu gardła, no a potem reszta: gorączka, kaszel...
Leżę tak sobie od soboty, gorączkuję, spożywam karnie antybiotyk i inne prochy - a wszystkie siły mnie opuściły. Otrzeźwiam się trochę codziennie pod wieczór i sięgam po laptopa. Wcześniejsze godziny dnia spędzam w pozycji "leżę jak zwierzę" i to jeszcze pyskiem do dołu, żeby mi było łatwiej kaszleć, zawieszona między snem a jawą.

Dziś przyszło mi do głowy, że mam chyba HIVa, bo przecież to niemożliwe, żeby przeziębienie tak człowieka pozbawiło sił.

Ale wrócę...

Komentuj (8)

28.01.2007 (10:23)

Dziś bilans dni minionych i poczynione odkrycia. Osiem dni spędziłam w łóżku, z czego 5 dni w gorączce. Pochłonęłam opakowanie augmentinu i całe fury innych różności. Mięśnie brzucha mam obolałe od kaszlu. Przez pierwszą połowę choroby jadłam wyłącznie chleb z masłem, solą i kminkiem – na wszystko inne miałam odruch wymiotny.
Porobiłam wreszcie w komputerze pewne niezbędne porządki. Ponadrabiałam zaległości w czytaniu ulubionych blogów. Pooglądałam trochę filmów i zepsuły mi się słuchawki – działa tylko lewe ucho ...

Za oknem w tym czasie zmieniły się pory roku.

A oto odkrycie: jeśli nie zrobię wszystkiego w domu sama, to też się świat nie zawali. Więcej: nie zawali się nawet wtedy, jeśli nikt tego nie zrobi! Ale jakże wygodnie jest nie wychodzić z łóżka i móc tego nie oglądać! A jak lubię wygłaszać teksty w rodzaju: "kwiaty macie niepodlane!"; (nawiasem mówiąc, ususzyli mi w tym czasie ogródek ziołowy w kuchni – nie podlewali doniczek).

No i miło jest dostawać do łóżka różne smakołyki i herbatki, i kawki, wymieniając tylko puste kubki i talerzyki na pełne.

Wczoraj się trochę zmobilizowałam i zrobiłam pizzę na obiad. Chłopy przygotowały mi wszystko i posprzątały kuchnię, bo zapowiedziałam, że tam nie wejdę, jeśli będzie istniało zagrożenie, że przykleję się do blatu, dotykając go w którymkolwiek miejscu. Stwierdziłam co następuje: 1. starali się, stworzyli pozory posprzątania, czyt.: zależało im na pizzy, 2. mają tępe noże, 3. masło jedzą wprost z pomiętolonego papieru, 4. zgubili otwieracz do konserw. Potem osłabłam, zaczęło mi się kręcić w głowie i poszłam leżeć.

Dziś będzie dalszy ciąg uaktywniania, nie mogę przecież jutro rano prosto z łóżka wskoczyć do autobusu.


Komentuj (3)
Blogi
Barbarella
Talenty
CudaMerigold
Dulbeb
Gunia
Lunia
Stary
Młoda
Jedzonko
Pesto
Wypieki
Ogród
Kompostownik
Róże (ang)
Róże (pol)
Róże (rus)
Na drutach
Drops
E-dziewiarka
IK blog
Ravelry
Reszta Świata
Janda
Kazik
MariaPeszek
Nohavica
Przemyk
WOŚP
OKOpress
Pińczów