Rodzynki wydłubane z życia...

Goście

Archiwum
2018
2017
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005

FB
Poczta
Bank1
Bank2

Allegro
Avon

YouTube
Drzewo

statystyka
e-mail
RSS

Logowanie

Bibliografie

BLOG MAMOFYEN                                         To, co się jeszcze nie wydarzyło, można zmienić.


14.01.2016 (19:24)



Po dwumiesięcznej przerwie kurki wreszcie zaczęły się nieść. Prawie codziennie jest jakieś jajko albo dwa, a czasem nawet trzy. Dziś spotkało się w lodówce jedenaście jajek, czego już dawno nie oglądaliśmy!
Najgorsze pod tym względem są zawsze listopad i grudzień i wcale nie chodzi tu o zimno, tylko o deficyt światła. Na szczęście teraz dzień jest już trochę dłuższy, a mrozy moim kurkom nie przeszkadzają.
Jajka zielononóżek są kredowobiałe, czegokolwiek by ludzie na ten temat nie opowiadali. Jednak pierwsze jajka kurki po odpoczynku mają wyraźnie ciemniejszą skorupkę, a więc po zabarwieniu można poznać, że kolejne kurki zakończyły jesienno-zimową przerwę i wznawiają produkcję. Tu na zdjęciu mamy akurat dwa takie ciemniejsze jajka.
Czyli że wiosna idzie, chociaż tyle tego białego gówna spadło ostatnio.

Skończyłam moją kolejową fioletową chustę semestru trzeciego - jest już wykończona i zblokowana, a więc uzyskała ostateczny kształt i wielkość. Przy okazji popielaty szal semestru drugiego został odświeżony i można było im obu urządzić sesję fotograficzną na drzwiach sypialni.





Komentuj (4)

25.01.2016 (18:59)

Coś się kończy, coś się zaczyna...

W miniony weekend byłam w Poznaniu na ostatnich wykładach, ale też zdołałam wrócić tego samego dnia, dzięki czemu zafundowałam sobie jedenaście godzin w pociągu, ale i nieoczekiwany prezent w postaci niedzieli w domu. Skorzystałam z okazji, żeby rozebrać wreszcie choinkę, upiekłam też chleb na zakwasie.

W sobotę miło pożegnaliśmy się w gronie słuchaczy, ale ponieważ pani profesor - szefowa podyplomówki wyjechała na pół roku za ocean, to żadnego oficjalnego zakończenia nie było, żadnego "dziękujemy", w zamian za które my też moglibyśmy podziękować i pożegnać się. Nikt też nie przyszedł w jej imieniu choćby na pięć minut, żeby jakoś formalnie zakończyć sprawę... no dziwnie. Zresztą wszyscy wciąż piszą jeszcze prace i wyczekują bez końca na odpowiedzi i poprawki, więc niby koniec ale i nie całkiem.
Moja praca leżakuje już od dawna w laptopie i po wprowadzeniu poprawek czekam teraz i czekam na odpowiedź. Mam tego szczerze dość i jeśli ta baba nie odpisze mi do końca tygodnia, to w weekend przygotuję już tekst do wydruku.
Nie cierpię niepozamykanych spraw, które trzymają mnie w miejscu i nie pozwalają iść dalej.

Na razie skończyły się mrozy - w ciągu dwóch dni prawie cały śnieg spłynął już z odwilżą i chciałabym bardzo, żeby to był koniec zimy.
Z gospodarstwa zniknęła wczoraj następna kurka, zostało mi ich już tylko sześć. Jakiś potwór ją zaatakował w ciągu dnia na wybiegu i zeżarł, zostawiając marne szczątki.
I tak to właśnie wygląda - ja tu im kaszę gotuję, podsuwam smakołyki, kupuję twaróg w kostkach, siekam kapustę pekińską, żeby miały i zimą jakąś zieleninkę, a tu takie rzeczy. Przykro...

Komentuj (0)

26.01.2016 (15:05)

Właśnie przed kilkoma dniami wpłynęły mi na konto pieniądze, które przez roztargnienie zostawiłam w bankomacie dziesiątego listopada. Po odbyciu niezbędnych procedur i cierpliwym odczekaniu wszystkich rutynowych terminów dostałam list od banku z przeprosinami, że z powodów niewiadomojakch opóźnia się rozpatrzenie mojej sprawy i proszona jestem o dalszą cierpliwość i wyrozumiałość.

Ponieważ w cierpliwości i wyrozumiałości z różnym skutkiem ćwiczę się od lat w mojej pracy zawodowej i życiu osobistym, to dałam radę.

Wtem!
Tak, tak - niepełna dwa i pół miesiąca i odzyskałam wszystko, w dodatku z odsetkami w kwocie jeden złoty i czterdzieści dziewięć groszy!

Komentuj (1)
Blogi
Barbarella
Pierwsza
Talenty
CudaMerigold
Dulbeb
Gunia
Lunia
Stary
Młoda
Jedzonko
Pesto
Wypieki
Ogród
Kompostownik
Róże (ang)
Róże (pol)
Róże (rus)
Na drutach
Drops
E-dziewiarka
IK blog
Ravelry
Reszta Świata
Janda
Janerka
Kazik
MariaPeszek
Nohavica
Przemyk
WOŚP
Pińczów