Jeden seler, taki kształtny, okrągły, obieram ze skórki. Ścieram go na grubej tarce, dodaję tak ze 2/3 dużego jogurtu naturalnego zott, łyżkę miodu (jak dla mnie, najlepszy gryczany!), 6 pokruszonych orzechów włoskich no i jakieś rodzynki, ale nie za dużo - to nie ma być słodkie.
Potem odkładam do małej miseczki trochę dla Yen, a resztę (całkiem pokaźną michę) zżeram sama.

Mama mnie straszyła, że taki seler to zwiększa zapotrzebowanie na seks. Tymczasem u Yen zwiększył zapotrzebowanie na żarcie i musiała się wspomagać bułkami.
Ja natomiast leżę i ruszać się nie mogę z przeżarcia.

Jadam taki seler czasami. Nawet często.
Jest zajebisty!


Tak napisali inni:

pi

  09.02.2007, 18:20   85.219.206.130
Del, ale tam była JAJECZNICA z selerem. Rodzynki jakoś do mnie nie przemawiają ;->

Delaj

  05.02.2007, 02:57   83.21.89.193
Cos jest na rzeczy z tym seksem i selerem, nawet AS o tym wspomina w 'bozych bojownikach' :) A rodzynkow my Delaje nie lubimy...

el

  03.02.2007, 09:33   83.14.140.214
tez lubie.mozekiedys zjemy wspolnie?
Ownlog.com :: Wróć