Nowa notka będzie o sznurku.

Otóż...
Mam od wczoraj nową komórkę. Jest ładna, choć wyświetlacz ma kolorowy, co kojarzy mi się jako żywo z telewizorem, fuj. Precz z telewizją - wolna od nikotyny, narkotyków i telewizji (celowo nie wspominam o alkoholu)!

Komórka ma radio ze słuchaweczką do jednego ucha (trójka nieźle słyszalna, reszty jeszcze nie sprawdzałam).

No więc: wkładam słuchawkę do lewego ucha, to owszem, słychać bez zarzutu. Ale do prawego to już trochę dziwnie jakoś. A ponieważ wiem, że słyszymy mózgiem (widzimy mózgiem, chodzimy mózgiem itede...), to mam hipotezę, że zakłócona jest komunikacja między uszami. No chodzi mi o ten sznurek, którym przyczepione jest w środku głowy jedno ucho do drugiego, przechodząc oczywiście przez mózg (mam nadzieję...).

Zwłaszcza, że telefony też odbieram lewym uchem, a nigdy prawym, no dlaczego, pytam, dlaczego?

Taki sznurek ma też pstrąg w środku głowy jako komunikację między oczami, co sprawdził kiedyś osobiście mój syn. Miał wtedy ze 3 lata i zdążył być pierwszy w kuchni niż ja. Co prawda o ułamek sekundy, ale wystarczyło.



Tak napisali inni:

el

  14.02.2007, 20:39   83.14.140.214
masz rozne ucha??

mamofyen

  14.02.2007, 17:54   88.156.198.75
eee, to jest jedna sluchawka...

el

  14.02.2007, 14:23   83.14.138.146
a ja mam koncepcje, zes powinna reklamowac sluchawki kobieto!
:-)
Ownlog.com :: Wróć