Dziś był dzień bardzo aktywny. Rano po śniadaniu szybko ponastawiałam to, co się dało do obiadu i wyruszyliśmy samochodem, a za kierownicą świeżo upieczona kierowniczka.



Dzieci zostały u koników (wraz z samochodem), a my, stare małżeństwo z psem, ruszyliśmy do domu drogą okrężną przez pola i lasy. Zrobiliśmy z osiem kilometrów, a może i więcej. Kiedy dotarliśmy do domu, myślałam, że padnę i zasnę natychmiast. Jednak zerwałam się zaraz do pionu, żeby obserwować moje dzieci jadące ode wsi samochodem i to, jak Agusia pięknie parkuje, równiutko, od linijki, poprawiając do znudzenia ustawienie samochodu, chociaż już dawno było dobrze.

Po obiedzie leżakowałam (+ dwa odcinki "Przystanku Alaska"), a potem rzuciłam się do pieczenia ciasteczek orzechowych. Wyszły całkiem, całkiem, a zwłaszcza jedno specjalne ciasteczko okolicznościowe. Może jutro zrobimy mu zdjęcie.

A potem poprawiałam napisy do "The Sopranos", bo nie znoszę, kiedy zdanie na końcu nie ma kropki, a "kurwa", jako słowo wwiedzione nie jest oddzielona z obu stron przecinkami!


Popołudniowy smsik z Dobczyc. Zatęskniłam za Krapkami.


Tak napisali inni:

Meg

  08.05.2007, 19:58   89.78.141.7
Gratulacje dla kierowniczki i dla dzielnej Mam! :)

Gabi Zooombi Blooondi

  01.05.2007, 11:00   83.175.191.12
aj aj jak Agusia ślicznie wyglada :D mrrrrr :D

Calendula

  30.04.2007, 00:45   62.179.47.119
Ciasteczka tak! Wiwat czekolada!
Cud-miód kierowca ;) Gratulję.
Ownlog.com :: Wróć