Spływają śniegi, na oknie rośnie zdrowy, wsiowy szczypiorek, nadchodzi pora piachu.
Piach przychodzi do domu na podwoziu psa. Zgrzyta pod nogami, chrzęści w progach między pomieszczeniami, szeleści w łóżku.
Mój pies wystawia na próbę moją cierpliwość. Śpię albowiem w kuwecie z piaskiem, a muszę powiedzieć, że nie lubię tego, no cóż, taka dziwna jestem.

Czy ktoś ma na to sposób - na unikniecie piasku w łożu małżeńskim, przy założeniu, że spanie psa poza tym łożem jest wykluczone?


Tak napisali inni:

Shigella

  10.03.2009, 15:04   198.160.96.7
Problemowi zawsze wycieralismy po powrocie brzuszysko i lapy - najpierw na mokro, potem na sucho.
Wiadomo, ze wszystkiego sie nie usunelo i raz na jakis czas potrzebne bylo pranie, ale bylo troche lepiej.

mamofyen

  03.03.2009, 21:42   90.129.119.141
:)

Adam Gliniany

  03.03.2009, 20:40   81.190.124.200
Olśniło mnie! Zamiast łoża zainstalujcie małżeński hamak. Wszelkie piaskownice znajdą się pod, zamiast w.
Elementarne, drogi Watsonie :)

Ri

  03.03.2009, 00:07   62.21.72.254
Mam ja z doswiadczenia wiem ze jak przechycisz podwozie psa przy wejsciu do domu, zaniesiesz do lazienki i przemyjesz w zlewie chociazby lapy to piach zostaje tam gdzie go spluczesz ;) Praktykowalysmy z Neska i za 3 razem piach zostal splykany w calosci do zlewu ;)
Pytanie natomiast gdzie gdzie pies potem wytrze swoje podwozie ;) i czy wolisz miec w lozeczku piasek czy wode ;)

ela

  27.02.2009, 16:12   83.21.23.152
uszyć dla psa piżamkę - kombinezon, tak żeby mu tylko nos wystawał;)

Adam Gliniany

  27.02.2009, 14:27   81.190.124.200
Co do psa - nie wiem, jestem kociarzem.
Co do pogody: właśnie wróciliśmy z Twojego miasta, dzięki zapominalstwu Kobiety mieliśmy piękny, poranny spacer. Jak się zrobi słoneczniej to biorę aparat i robię kolejny spacer - tym razem fotodokumentalny. Twoje miasto bywa urocze.
Ownlog.com :: Wróć