Jestem szczęśliwym człowiekiem. Szczęśliwy człowiek to taki, który nigdzie nie musi już dziś wychodzić, mógł łyknąć ketonal i wejść pod koc, laptop na brzuch, muzyczka sączy się z radia a jutro Stary gotuje obiad dla siebie i Młodego.

To sanatorium nic mi w ogóle nie pomogło - jak mnie po nocach bolał kręgosłup, tak mnie boli nadal. W dzień natomiast latam jak torpeda i jest OK. Trzymam się jeszcze tej nadziei, że efekt terapeutyczny będzie widoczny po upływie miesiąca od zakończenia kuracji – tak jest napisane w karcie wypisowej. Mam więc jeszcze dwa tygodnie, cholera jasna.

Dziś podpisaliśmy umowę przedwstępną z ludźmi, którzy kupują od nas mieszkanie. Wszystko odbyło się w naszym biurze nieruchomości w obecności dwóch pośredników, całkiem urzędowo.
To tylko umowa przedwstępna, potrzebna ich bankowi, żeby mogli dostać ostateczną decyzję kredytową, ale jest to dla nas duży krok do przodu. O dziwo, wszystko odbyło się bardzo spokojnie, tzn. nic się nie denerwowałam, wszystko było rzeczowo wyjaśnione i precyzyjnie określone. Jeden z punktów tej umowy określa ostateczny termin „wydania przedmiotowego lokalu w posiadanie Kupujących” na 30 kwietnia.

Wcześniej, do 1 lutego, podpiszemy umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego, a właściwą umowę kupna-sprzedaży do 1 marca. Ten cały luty potrzebny jest po to, żeby się dograły pozostałe elementy układanki (czyli inni sprzedający i kupujący), a marzec, to czas, jaki będzie miała Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa, żeby odpowiedzieć nam, że nie chce naszej ziemi rolnej. No bo jak odpowie, że chce, to wtedy my nie chcemy się w to więcej bawić.

Jak wszystko pójdzie dobrze, to zamieszkamy na wsi w najpiękniejszym możliwym terminie w roku - od razu na naszych oczach będą rozkwitały jabłonki i brzoskwinie, a potem po kolei cała reszta i z każdym dniem będzie coraz cieplej. Zaliczymy w pierwszym roku pełen okres wegetacyjny.
Aż nie mogę oddychać, jak o tym pomyślę.
(642)


Tak napisali inni:

el

  07.01.2010, 20:15   79.186.185.241
nie oddycham z Tobą. :-))

Młody

  07.01.2010, 16:38   77.255.202.229
Ukłony w kierunku Yen i jej idei ;>

kajzerka

  06.01.2010, 22:48   88.156.196.16
Tfu, tfu!
Wizja, wola, plan, konsekwencja - chylę czoła. Chyba tak właśnie Kraków zbudowano.

Yen

  06.01.2010, 22:30   195.116.242.254
Ja też cmok, ja też! :))) I te śliwki wszystkie na śliwowicę? A nawet śliwowicE. ;)

is

  06.01.2010, 22:17   85.219.169.237
:-) cmok!
Ownlog.com :: Wróć