Stało się - nadszedł wczoraj epokowej wagi papierek z tego jego_mać_banku, z którym to Stary pozwolił sobie mieć przelotny romans; tym razem papierek ma wreszcie w dobrych miejscach powpisywane odpowiednie wyrazy. Pozwoliło nam to umówić się na podpisanie umowy kredytowej w poniedziałek o 14.00.
I czekamy potem jeszcze z tydzień lub trochę więcej, bo przyszli właściciele naszego mieszkania wtedy właśnie dostaną ostateczną decyzję kredytową.

Następne etapy tej drogi na wieś będę raportować; myślę, że fascynująco będzie wyglądać ten cały proces, kiedy spojrzy się wstecz w dniu przekazania kluczy od naszego mieszkania. Już teraz widać, że właściwie żadne planowane wcześniej daty nie okazują się realne, tylko ulegają ciągłym przesunięciom, że wszystko się rozciąga jak guma, jednak wyraźnie zmierza do szczęśliwego finału.

Dziś w menu rzut parteru.

Tak jest:


Tak będzie:


Jak widać, wielkiej rewolucji nie planujemy. Uwalniamy sień, żeby była na przestrzał od wejścia frontowego do ogrodowego, przenosimy schody z jednej strony sieni na drugą, kuchnia wraz z jadalnią będzie w dużym pokoju obok obecnej kuchni, z dwoma oknami wychodzącymi na wjazd do posesji. Piec CO zostanie tu, gdzie jest, jednak stworzymy mu przytulny pokoik-kotłownię, w której będzie też miejsce na duży zlew gospodarczy i kibelek.
Łazienkę wykradniemy z tego wielgaśnego pokoju, dzięki czemu będzie ona miała piękne łukowato zwieńczone okno. Sypialnia zostanie sypialnią, Młody dostanie ten 23-metrowy pokój z dwoma oknami na ogród.
Pracownia projektowa będzie tymczasem w pokoju z trzema oknami na ogród, dopóki Młody nie zda matury i nie wyjedzie z domu. Potem stanie się ona pokojem mamy, bo ona lubi ciepło i słońce; będzie tam miała dużo przestrzeni, blisko do łazienki i do wyjścia do ogrodu.
A Stary wtedy przeniesie się ze swoją pracownią do pokoju po Młodym.

Jest to trochę inaczej, niż planowaliśmy na początku, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się uchronić ten wielki pokój przed poszatkowaniem na kawałki. Nawet po zabraniu mu ponad dwunastu metrów na łazienkę pozostanie wciąż dużym pięknym wnętrzem.

Chcemy też w przyszłości przenieść wejście do ganku i zrobić nowe schody, ale od frontu. Wtedy ładnie się je skomponuje z tarasem, który aż się prosi zrobić z prawej strony ganku, przy południowo-zachodniej wystawie, gdzie teraz jest szopa na drewno, dobudowana do ściany domu.
(750)


Tak napisali inni:

isterus

  18.01.2010, 19:28   81.190.112.194
Tak się właśnie zastanawiałam, jak to przerobicie. W tej chwili jest ciut niepraktyczne dla więcej niż dwóch osób. I cieszę się, że zostawiacie duży pokój. Zawsze mnie zachwycał :)
Aż mnie zazdrość zżera, tylko co my byśmy robili na tym środku niczego? ;)

A, w okolicznych laskach są piękne kozaki, tak mi się w temacie grzybowym przypomniało.

el

  18.01.2010, 15:38   195.150.233.34
:-)))


pi

  18.01.2010, 01:13   89.75.94.209
Przyjedziemy na pewno! :-*** Dzięki za zaproszenie.

Mam

  17.01.2010, 22:14   77.255.168.53
Moja córka przyjeżdża do domu cztery razy w roku na godzinę :(
ale urządzimy jej bazę w jednym z dwóch pokoików na górze.

Efemeryda

  17.01.2010, 19:26   213.134.160.231
Tak czytam Twojego Bloga (jestem fanką) ale nigdzie w tym wszystkim nie widzę pokoju dla Twojej córki...

Mam

  17.01.2010, 14:10   77.255.220.20
Dom jest z poddaszem, na którym są dwa pokoje. Poddasze jest nieocieplone i bez ogrzewania, czyli będą to pokoje wakacyjne; jak przyjedziesz z Elfką - w sam raz :)
Kciuki, spocznij! I dziękuję:)

pi

  17.01.2010, 13:00   89.75.94.209
No to mogę już poluzować kciuki :-)
Czy dom jest parterowy? Dokąd prowadzą schody?
Ownlog.com :: Wróć