Czekamy, czekamy i nic. Dostaną, nie dostaną, nie wiadomo. Niby byli pewni że dostaną. Ale zawsze może być jakieś "ale".
Jestem znów w tym samym miejscu, co kiedyś przedtem - chciałabym, żeby coś już ruszyło z miejsca, nawet jeśli to ma być wiadomość, że ci ludzie nie dostali kredytu i zrywa się cały ten misterny łańcuch.

Bo tak, jak teraz to ja nie mogę, nie mogę żyć w takim nie_wiadomo_czym.
Nie wiem, czy ja jestem ta osoba, która zaraz kupuje dom na wsi, czy ja jestem ta osoba, która na razie nie kupuje domu na wsi.

Nie wiem, gdzie jest moja głowa. Męczy mnie to i zżera moje siły.
(1068)


Tak napisali inni:

ela

  29.01.2010, 18:48   83.21.29.22
rada na zagubioną głowę: przegryź pozostały czas, potrzebny na sfinalizowanie, tym co lubisz - ja np. zbałamuciłabym go mandarynkami albo zielonymi grejpfrutami, a Ty ? niektórzy uspokajają się, łuskając dynie. inni szarpią struny, jeszcze inni tworzą w tym czasie słownik nowych wulgaryzmów. jeszcze troszku, i będzie po Twojemu na autostradzie snów. jeszcze troszku, Gosiu i będzie.

Yen

  28.01.2010, 21:33   195.116.242.254
Adziu, a Ty co, kur nie lubisz?

adzia

  28.01.2010, 12:41   212.14.0.156
Nie ma żadnego "ale". Ciociu myśl pozytywnie. Wiem, że zawsze jest, a w tym przypadku tylko w jednej kwiestii: zawsze, ALE nie tym razem. W innym znaczeniu, w innej formie nie występuje. Także kredyt dostaną i zostaniesz Ciociu szczęśliwą wieśniarą. I nawet odwiedzę Cie na tej wsi jak sie kur pozbędziecie:) Buziaki

el

  28.01.2010, 09:03   195.150.233.34
duzo siły mam i odporności.
Ownlog.com :: Wróć