Śnieg zasypał nas z uszami. Samochód stoi na parkingu i już go prawie nie widać. Z chodników na ulicę można się przedostać tylko w określonych miejscach, gdzie są zrobione przekopy. Taka zima, jak normalnie była prawie co roku, kiedy byłam mała. Pfff!
Mieliśmy jechać do pobliskiego tartaku, oblukać, czy maja tam jakieś fajne deski. Ale cóż, zasypało. A miałam jedno wolne popołudnie w ciągu ostatnich dwóch tygodni – i się zmarnowało.
Stary narzeka, że ja nigdy nie mam czasu. No ale co ja mam na to poradzić?

Zauważyłam dziś, wchodząc z balkonu do pokoju, że nasz sufit jest za nisko. Wchodzę, patrzę, widzę sufit; tak nie powinno być. W tamtym domu sufit jest dużo wyżej.
A na balkonie byłam względem sikorek. Widziałam dwie wczoraj na mojej brzózce i pogalopowałam dziś po słoninkę. Może się dadzą zwabić.

Wczoraj dzwonił wreszcie pan agent nieruchomościowy. Ponieważ nasi Kupujący mają jakieś formalne trudności z kredytem (a najprawdopodobniej trafili na nieprofesjonalnego doradcę kredytowego, który nie o wszystkich potrzebnych kwitkach ich poinformował), musimy więc podpisać aneks do umowy przedwstępnej, bo wszystkie wcześniej ustalone terminy tracą aktualność z końcem stycznia i trzeba je poprzesuwać.
Natomiast dobrą wiadomością jest, że wyjaśniły się wcześniejsze niedomówienia między państwem S., od których kupujemy dom, a ich Sprzedającym.
Oprócz tego pan agent poinformował mnie, że na 9 lutego mamy wstępnie umówionego notariusza. Miejmy nadzieję, że termin ten będzie mógł stać się ciałem.
(1140)


Tak napisali inni:

Mam

  01.02.2010, 09:51   83.18.217.250
Haha, jak tak dalej pojdzie, to chyba do noszenia cegiel!

el

  01.02.2010, 08:43   195.150.233.34
oby. bo ja juz sie przyzwyczailam do mysli ze przyjade do ciebie na urlop:)
Ownlog.com :: Wróć