Do bólu kręgosłupa dołączył kaszel i obydwa dobierają się do mnie w nocy. Jak tylko się położę, to wiadomo, boli mnie kręgosłup; muszę latać, miotać się, kręcić, chodzić – wtedy jest OK. Leżeć nie mogę. No ale ja tak mam niestety, że w nocy leżę, znaczy śpię na leżąco (chociaż wiem, że nie każdy musi leżeć, żeby spać, ho ho, widziałam już takie rzeczy).

Kaszel, który nadszedł po kilkudniowym katarze, atakuje podczas snu. A niech ktoś spróbuje kaszleć na leżąco z obolałym kręgosłupem! Z każdym więc atakiem kaszlu zrywam się do siadu, zginam się wpół i wtedy kaszlę sobie bez obaw, że mi się porozrywają wszystkie pozostałe krążki międzykręgowe.
Po kilku takich zrywach wyszłam z nerw i poszłam do dużego pokoju.

Była 1:30 czy coś koło tego. Zaczęłam od ketonalu forte, potem usiadłam sobie grzecznie na krześle przy sekretarzyku wyposażona w herbatkę z melisy i rumianku, przyodziana w skarpetki i owinięta narzutą i złożyłam głowę na przygotowanych do prasowania poszewkach (żartowałam – nie prasuję poszewek już chyba z dziesięć lat!). Tak sobie siedziałam i kaszlałam, aż wreszcie całkiem się obudziłam. Zapaliłam lampkę, sięgnęłam po jakiś papier z jednej z przegródek, potem wyjęłam całą zawartość przegródki ... i tak, krok po kroku, ani się nie obejrzałam, jak był wysprzątany cały sekretarzyk, posegregowane dokumenty, odseparowane śmieci. Poszłam za ciosem i ruszyłam do kuchni, tam też layout pozostawiał wiele do życzenia i jak skończyłam, była 4:30.

Wtedy już mi się znów zachciało spać i mniej już kaszlałam i nie bolał mnie już prawie wcale kręgosłup. Poszłam więc z powrotem do łóżka, gdzie spał mój Stary, chrapiąc radośnie przez cały ten czas. Oczywiście, jak się tylko położyłam, to kręgosłup znów się odezwał i kaszel też, ale obydwa już nie tak mocno i pospałam do 7:30.

Mam dziś babską imprezę u siebie i będę musiała uważać, żeby nie zasnąć z nosem w sałatce, bo pomyślą, że to od wódki!
(1628)


Tak napisali inni:

Mam

  01.03.2010, 07:37   77.255.165.103
Gencjanę to ja mu mogłam dać z apteczki!

jo

  28.02.2010, 22:45   82.160.49.35
no zapomnieliśmy, ale się zachciało jednemu do chirurga po nocach jeździć. I co? i gencjana tylko ... he,he

mam

  28.02.2010, 16:03   77.255.165.103
E, no rekordu nie było :) A zapomnieliście kwiatka...

jo

  28.02.2010, 13:49   82.160.49.35
To trzeba było mówić żeś śpiąca.
Kto to widział tyle w gościach siedzieć, wstyd mi... (prawie jak Gomółce).

ela

  28.02.2010, 00:35   83.21.23.107
ja tam postanowiłam się skupiać na świtach.i tak Nadii nikt nie kocha, wszędzie skurczybyki.

kubi

  27.02.2010, 14:16   83.2.24.3
Eeee........... w takim towarzystwie nie zaśniesz ;]]
Ownlog.com :: Wróć