Żeby nie było, że Młody nic sobie dawno nie uszkodził, to jesteśmy właśnie po wieczornej wizycie na pogotowiu. Skakał wczoraj wzwyż na 170 cm i jakoś mu się tak podwinęła lewa ręka, że upadł na nią. W efekcie ból i opuchlizna i kolejne zdjęcie Rtg. Obyło się tym razem bez gipsu, ale chusta trójkątna ma być noszona przez 3 tygodnie.
Musimy dziś usiąść ze Starym i zaplanować układ tych wszystkich pierdów elektrycznych, gniazdek i pstryczków i Stary już mi zapowiada, że czuje narastający konflikt. Coś mi się wydaje, że będzie próbował przeforsować oświetlenie domu lampami naftowymi, połączonymi szeregowo, albo cuś. Będę dzielna.
W poniedziałek lecimy się wymeldować, bo we wtorek, przy podpisywaniu aktu notarialnego musimy przedstawić zaświadczenie, że pod naszym adresem nie ma żadnych osób zameldowanych. No a w środę zameldujemy się już na wsi. Będziemy więc bezdomni przez te dwa dni...
We wtorek i środę będzie dobry dzień na wysiew pomidorów, ziemię mam już przygotowaną. Latem kupuję te bawole serca za szatańskie pieniądze i pożeram z oliwą, solą, pieprzem i świeżą bazylią. Może uda mi się mieć własne. Ale właściwie, dlaczego miałoby się nie udać?
Dziś zdjęcia piętra. Obecnie są tam dwa pokoje z prostymi ścianami, skosy są odcięte i funkcjonują jako strych, a cały dach jest nieocieplony. Chcemy zachować ten układ, tylko mamy zamiar zabudować bocznymi ściankami sień miedzy pokojami i ocieplić utworzony w ten sposób duży prostopadłościan. A pod skosami nadal będzie strych.

Pokój południowo-zachodni:


Pokój północno-wschodni:


Sień między pokojami:


Skosy:








Szczyt pod kalenicą:



Tak napisali inni:

is

  14.03.2010, 22:00   85.219.169.237
a kurde się odzywać nie chciałam,co by wilka z lasu nie ten tego,ale jak się ferie zaczynały w województwie,to moja pierwsza myśl była ... ciekawe co Młody będzie miał znowu w gipsie ...hmmm.

anonimka

  14.03.2010, 21:43   188.147.145.30
Podczytuję Cię od pewnego czasu, przyjemnie bardzo piszesz :)

Co do pomidorków - nie radzę kombinować z nasionami. Ja się wychowałam na wsi, moja mama przerobiła różne kombinacje i wiem, że z nasion raczej niewiele wyjdzie. Tzn wyrosną, ale zanim zaowocują zeżre je robak albo grzyb albo inna cholera. Radzę na wiosnę na targowisku kupić sadzonki pomidorków - jest większa szansa na powodzenie. A i tak niestety trzeba pamiętać o opryskach... Bo inaczej będą fakt, ekologiczne pomidorki, ale robale wcześniej je zwęszą niż Ty ujrzysz...

Pozdrawiam ciepluteńko :)

el

  13.03.2010, 21:21   83.26.2.142
mam, nie przeginaj..;-)
Adam, nie ma wyjścia, należy balon napełnić! żadnymi słowami człowiek się nie znietrzeźwi! pozdr.

Adam Gliniany

  13.03.2010, 20:28   81.190.112.194
el: Moja Pani twierdzi, że wino z tego balona było wyśmienite. Wierzę na słowo.

Mam

  13.03.2010, 13:52   77.255.221.155
el, no przecież będziesz mieszkać razem z kurami, dla lepszego ich dozoru; ale nie martw się, budynek mają murowany.

pi

  13.03.2010, 12:49   89.75.94.209
Piękny kształt okien.
Radio, ceratowy obrus.. aże się roztkliwiłam :-) Może nie najpiekniej tam teraz, ale trzyma klimat.

el

  13.03.2010, 12:03   83.26.2.142
super.podoba mi się bidon na wino i święte obrazki. bardzo etnograficznie ;-))
a gdzie bedzie moj gościnny pokoik?osiąde u Ciebie na stare lata..bede pilnować kur.
Ownlog.com :: Wróć