U progu świąt zostałam pozbawiona narzędzi do komunikowania się ze światem. Otóż mam nowy telefon, mam też nową pocztę internetową. Trwa żmudne przeorganizowywanie się ze starych narzędzi na nowe, nie mogę więc szybko i sprawnie powysyłać życzeń świątecznych.
A nawet popełniłam do dalszego kolegi z pracy smsa z życzeniami i naszym nowym adresem na wsi, oczywiście przez pomyłkę. To się chłopak musiał zdziwić.

Ostatnie święta w mieście jakoś mnie mało emocjonują, bardziej przeżywam, czy wschodzą równo pomidory w doniczce.
Mięs w tym roku nie peklowałam, tylko upiekłam takie, na szaro. Pascha mi wyszła za mokra, chyba za szybko wyłączyłam gar z mlekiem; zapowiedziałam już rodzinie, że jak do rana nie odcieknie wystarczająco, to będziemy ją pić z pucharków. Żadnych protestów nie było.

Wczorajsza wizyta w naszym gospodarstwie miała na celu zapoznanie dziedziczki z włościami, bo jeszcze nie widziała. Pani S. znów nam wszystko poopowiadała, gdzie co rośnie już, a gdzie wyrośnie wkrótce, co wczesne, a co późne...
Cudnie tam już teraz, kwitną przebiśniegi, wszędzie wyłażą z ziemi różne zielska i kogut drze mordę. Nie wiemy jeszcze, czy go zatrzymamy, czy nie; zależy, czy będzie chciał współpracować...

Wesołych Świąt!














(2068)


Tak napisali inni:

el

  06.04.2010, 09:07   195.150.233.34
mam nadzieje ze na tej wsi bedziesz miala jakis internet????

pi

  03.04.2010, 23:24   89.75.94.209
pięknie tam! i to, co spod ziemi wyłazi i to, co po niej spaceruje. BTW widziałaś kiedy współpracujacego koguta? Albo go docenisz albo nie będzie piał ;-))
Ownlog.com :: Wróć