Wczoraj rano Młody odkrył na strychu kolejną mysz, świeżo wyflaczoną przez Dziunię.

Wieczorami chce mi się lodów czekoladowych. I nie chcę już mieć krótkich włosów.
A śnieg leży...

Za to kury przedsięwzięły dziś poważną wyprawę rozpoznawczą, nie bacząc na przeciwności. Byłam w szoku, bo przez półtora miesiąca wychodziły tylko kawałeczek ze swojego domku i dreptały tuż przy drzwiach.
No, jak się teraz zaczną nieść, to aż szum pójdzie po wsi!


Tak napisali inni:
Ownlog.com :: Wróć