Okap.
Się robi się...





Raport z prac ogrodowych:
>prześwietliłam forsycję - usunęłam jej cztery najstarsze gałęzie, które miały u nasady grubość mojej ręki w nadgarstku; krzaczek złapał oddech, wygląda pięknie; po kwitnieniu czeka ją jeszcze cięcie formujące...
>powycinałam odrosty korzeniowe trzech leszczyn; jeszcze dwie, może dzisiaj...
Z tych wyciętych patyków porobimy sadzonki.
Rozmawiałam też z Andrzejem - na wiosnę ruszymy z pierwszym naszym własnym ulem.

A przedwczoraj rano sarenka znów się pałętała po pasiece.


(3388)


Tak napisali inni:
Ownlog.com :: Wróć