Aktualizacja bibliografii Ogrodów zakończona, nazwałam nowy dział Mój ogród i tam powpychałam te artykuły, które mogą mi się przydać przy przebudowie naszego ogrodu; nie będę już musiała za każdym razem przeglądać wszystkiego.
Przy okazji zrobiłam sobie listę roślin, których jeszcze nie ma w moim ogrodzie, a MUSZĄ się tu znaleźć (choć w pełni sezonu wegetacyjnego jest tu takie szaleństwo florystyczne, że naprawdę, trudno uwierzyć, że może tu jeszcze czegoś brakować). Na tej liście są słoneczniki, słoneczniczek słonecznikowaty, ciemierniki, nagietki, lak, zatrwian szerokolistny i firletka chalcedońska. No i jeszcze kolorowe odmiany krwawnika.
Z owocowych drzew i krzewów wszystko jest i to nawet w nadmiarze, dokupiłabym tylko ze dwa agrestowe krzaczki, najwcześniejszy i najpóźniejszy i mam już wybrane odmiany. Bo o orzechu włoskim już pisałam – zimują sobie pod folią cztery młode siewki od Haliny.

Mam też zamiar tworzyć tu sobie różne kolekcje.
Pierwsze to będą liliowce; pewne zaczątki już tu są i zachwyciły mnie bardzo. Poczytałam, poszperałam i postanowiłam trochę z nimi poszaleć.
Zakochałam się też w żurawkach, które występują w tylu odmianach, że naprawdę można się realizować do woli. Ich drobne kwiatki na długich, cienkich jak niteczki łodyżkach, są przecudne.
I na koniec kosaćce – to też moja miłość. Jedna babuleńka w naszej wsi ma je w ogródku przed domem w przeróżnych kolorach; mijam ten ogródek w drodze do pracy. Muszę się z babuleńką zakolegować i wyżebrać od niej sadzonki.
No i mój Tajny Plan Lawendowy – to też będzie kolekcja, ale nieco innego rodzaju.

Sprzątaliśmy dziś trochę w obejściu, chłopcy naprawiali wichurowe zniszczenia, bo w nocy urwała się blaszana obróbka dachu i dyndała za oknem jadalni. Stary pracował nad okapem - zdjęcia nastąpią.
Wreszcie też jeździ normalnie brama; trzeba było podkuć cegły podjazdu, które napuchły zimą i brama szorowała po nich, zamiast śmigać w powietrzu. Ale już śmiga.

A poza tym wieje i leje; ale przynajmniej śnieg zniknął wreszcie z ogrodu i znalazły się różne psie zabawki, a nawet mój srebrny klips z czerwonymi koralikami, co to wcale nie wiedziałam, że go zgubiłam.

A na wiosnę być może, być może... dołączą do naszych kur zielononóżki!
(3910)


Tak napisali inni:

Mam

  06.02.2011, 15:52   178.217.39.194
Tośka, aleś Ty się rozszalała w tej sieci!

Tośka

  06.02.2011, 08:59   87.250.181.87
A gdzie zdjęcia okapu? Miałam nadzieję, że je dzisiaj zobaczę, buziaki
Ownlog.com :: Wróć