Moje przyjaciółki z dzieciństwa mają w tym roku okrągły jubileusz, że aż wstyd się przyznać, który.

Mnie to czeka za rok, bo byłam tą, co to poszła wcześniej do szkoły i zawsze jej się to liczyło na niekorzyść. No wiadomo, One miały już piętnaście lat, a ja jeszcze nie. One miały szesnaście, siedemnaście, czy (co gorsza!) osiemnaście a ja – dopiero za rok. A jak już było to „za rok”, to znów mi uciekały i zawsze były do przodu.
Oczywiście czułam się gorsza, ta gówniara... a do tego miałam więcej niż One centymetrów w talii. I w biodrach też, nie oszukujmy się.

Mariola i Gocha są już „po”, Beata jeszcze nie. No a ja dopiero za rok, to niby wreszcie mam jakiś pożytek z tego mojego wcześniejszego pójścia do szkoły!

A jak dzwoniłam do Nich z życzeniami, to ustaliłyśmy, że te urodziny, to nie może być prawda...
(4180)


Tak napisali inni:

DoDa

  12.02.2011, 18:33   178.217.39.194
Myślę, że bardzo chętnie teraz by się z Tobą zamieniły. Boże jak ten czas leci. Lat nam przybywa, a gdzieś głęboko w duszy wciąż jesteśmy takie same, jak przed laty. Przynajmniej ja mam takie dziwne uczucie.
Ownlog.com :: Wróć