W moim domu mają miejsce niesamowite zdarzenia.

Otóż dziś znalazły się dwie pomarańcze, zaginione przed Bożym Narodzeniem. Psy znalazły. Co ja się tych pomarańczy naszukałam, już myślałam, że któraś żarłoczna istota je pochłonęła i nie chce sie przyznać. Były mi do czegoś potrzebne, już chyba nawet po świętach i pamiętałam, że je kupiłam, że były dwie. No to szukam i szukam, zwłaszcza, że nikt nie widział, nikt nie słyszał, nikt się nie przyznaje – to przecież gdzieś muszą być!
Tymczasem dziś psy je znalazły pod szafką na buty w wiatrołapie. Musiały się wturlać, gdy w szale przedświątecznych zakupów wypakowywałam tam różne rzeczy bezpośrednio na podłogę, żeby dopiero potem dokonać dalszej selekcji.
Co ciekawe, te pomarańcze nadal są jadalne.

Inna dziwna sprawa – czasem, kiedy Stary pracuje przy kompie, wysyłam mu z sypialni strzałkę na telefon, a tu mi się odzywa komunikat, że abonent jest właśnie niedostępny; a on siedzi tam i ma włączony telefon!

No i maile od Starego - idą do mnie ponad czterdzieści minut. To już jest skandal, bo mowa tu o mailach z gabinetu do sypialni i chociaż ja wiem, że one nie idą stamtąd przez sień i kuchnię, tylko oblatują najpierw całą kulę ziemską, to naprawdę bez_prze_sa_dy!


Zima powróciła, ale zdążyłam w piątek porobić kopczyki wszystkim różom i poprzykrywałam wschodzące cebulowe agrowłókniną. Hortensja też dostała gustowne zimowe ubranko.

Na okapie kuchennym schnie glina i czeka na ostatnią warstwę i ostateczny szlif, a tymczasem Staremu się w głowie lęgnie kominek. Ulęgły mu się tam też świetne półki na książki w gabinecie, nawiązujące do szachulcowych ścian naszej sieni.
I zrobił rysunek.


Belki mamy, a że półki na książki pilnie potrzebne, to pewnie niedługo powstaną. Co do kominka, to na pewno nie teraz, ale kiedyś... być może...


Tak napisali inni:

Toska

  15.02.2011, 19:43   87.250.181.87
Jak ktoś nie umie pisać i prawie nikt go nie czyta, to krytykuje. Ma problem. Specjaliści polecają swoje usługi. A ja uwielbiam Cię czytać. Buziaki

pi

  15.02.2011, 17:28   89.73.123.184
Masz zajebistego Starego ;-))
I zajebistą atmosferę jak w książce (btw muszę przeczytać bo mowili mi, że dobra )


Mam

  15.02.2011, 09:15   83.18.217.254
A Ty, Jolka, to już się nie możesz normalnie podpisać?
:P:P:P

krycha

  15.02.2011, 08:29   178.217.39.194
łomatko, to dopiero komplement buchacha

gram

  14.02.2011, 19:43   46.112.23.18
'mowa tu o mailach z gabinetu do sypialni i chociaż ja wiem, że one nie idą stamtąd przez sień i kuchnię, tylko oblatują najpierw całą kulę ziemską'

:DDDDDDDDDDDDD

przeczytałam kilka notek wstecz i poczułam się jak podczas lektury 'Domu nad rozlewiskiem', znaczy fajnie, swojsko i przytulnie :)
Ownlog.com :: Wróć