Nasze niedzielne spotkanie z Ister i Glinianym jest jawnym dowodem na to, że nie ma żadnych przypadków. No bo to przecież niemożliwe, żeby aż do tego stopnia!

Wszystko jest gdzieś tam już dawno poukładane, a my tak się w tym bawimy, jak dzieci w piaskownicy - raz łopatkę, raz grabki; czasem trochę piasku się wysypie, ale raczej wszystko trzyma się w jednym miejscu i jest nawet ogrodzone. A w środku można znaleźć ładne szkiełko, ale można i psie gówno.
Te niby-przypadki, które nam się ostatnio przydarzają wprawiają mnie w osłupienie. Jak znajdę wolną chwilkę przyszłej zimy, to sporządzę Wielką Księgę Moich Przypadków dla potomnych.

A oni w niedzielę przyjechali z kotką, która wyglądała, jak królowa kotów, a ogon miała jak lis w Przygodach Lisa Witalisa.
Ale Dziunia się jej bała, więc żadne damskie kocie ploteczki nie doszły do skutku.



Moja czerwcowa wyprawa do Turcji obrasta już w konkrety, godziny wyjazdu, przyjazdu i czas lotu. Całe szczęście lecimy z Gdańska, a nie z Berlina, więc odpada jeden uciążliwy fragment podróży. Przy okazji konstruowania programu wycieczki wyniuchałam, że w amfiteatrze w Aspendos odbywa się co roku latem festiwal opery i baletu i okazało się, że łapiemy się na jeden jedyny spektakl w sezonie 2011, a jest to Tosca w wykonaniu Tatar State Opera and Ballet. Wyszukałam co tylko się dało na ten temat i teraz reszta w rękach biura turystycznego. Dziewczyny reagują entuzjastycznie, mam nadzieje, że się uda, bo na pewno w takim miejscu musi to być coś niesamowitego!
(4360)


Tak napisali inni:

Adam Gliniany

  16.02.2011, 19:03   81.190.127.236
Kot przyczepiony do ogona widocznego na zdjęciu wabi się Trolla.
Bo jak była kociakiem wyglądała jak troll i rozrabiała jak troll. Wyrosła, wypiękniała ale charakter się nie zmienił.

DoDa

  16.02.2011, 09:37   178.217.39.194
Matko,żeby się udało z tym spektaklem. Płonę od środka, na samą myśl.
Kicia - majestatyczna. Masz rację Królowa. I chyba tak bym ją nazwała.

improwizacja-mniejsza

  15.02.2011, 22:51   46.134.63.200
Absolutnie fantastyczny ogon. W sumie kot do niego przyczepiony też niczego sobie ;)

Adam Gliniany

  15.02.2011, 22:08   81.190.127.236
Nasza kota to po prostu urocza ale wredna terrorystka, której nikt jeszcze po pysku nie nakładł, stąd taka bezczelna. My z kolei żałujemy, że nie możemy jej zapewnić takich możliwości zaspokajania instynktu łowieckiego, jakie ma Dziunia. Przydałoby się!
A jeśli zaproszenie na kawę jest dalej aktualne, niechybnie się znów wprosimy. A jeśli będziecie w naszej okolicy... To wiecie :D
Ownlog.com :: Wróć