Nie mogę patrzeć na to białe dookoła, żeby nie powiedzieć białe gówno. Ja wiem, że to dopiero luty i że ma prawo, ale obrzydzenie mnie już bierze.

W ogóle chyba nie lubię białego czegokolwiek. Nawet jak zrobię te jakieś moje szydełkowe koronki z białej nitki, to okazuje się, że to jakby przez pomyłkę i potem je i tak farbuję w herbacie Lipton.
Miałam kiedyś znajomą, która za bardzo lubiła białe... no bardzo za bardzo, powiedziałabym... a potem się okazało, że alkoholiczka i w ogóle jakby trochę stuknięta.
Chociaż w takie dni jak dziś, to nie miałabym nic przeciwko byciu alkoholiczką, pod warunkiem, że na leżąco i pod kocem, bo ja już leniwa jestem.

Stary ukopał mi piasku, bo zelżało do minus dwóch. Niedługo napiszę, po co mi ten piasek.

A zaraz wsiadamy z Młodym do pojazdu linii PKS i wyruszamy do miasta w celu spożywania kultury i sztuki. Jedziemy razem, ale potem - każde w swoją stronę.
(4480)


Tak napisali inni:

pi

  21.02.2011, 18:55   89.73.123.184
Bita śmiketana ZWŁASZCZA w rozsądnych ilościach. Mmmmm... ;-)

Mam -> pi

  21.02.2011, 15:18   83.18.217.254
Chyba, że bita śmietana!

pi

  20.02.2011, 21:39   89.73.123.184
Białe jest śliczne w rozsądnych ilosciach :-)

DoDa

  19.02.2011, 15:10   178.217.39.194
I ja tego białego nie cierpię. Brrr.... Na samą myśl dostaję dreszczy i bólu głowy. Luty, lutym a u mnie w ogrodzie już zakwitły bazie i.... i mrozy przyszły! I ten śnieg i ten lód i slizgawica i... samochodem jeździć w taką pogodę muszę! Ja chcę wiosny!
Ownlog.com :: Wróć