Z panią w dziekanacie rozmowy.
Początek lutego.
-Mówiła pani, że jakbym złożyła tę pracę do połowy lutego, to by był bardzo dobry termin. To ja chciałam zapytać, jaki byłby ten mniej dobry, ale żebym się jednak zmieściła w terminie?
-No, do końca lutego.
-Ale do końca, to znaczy do kiedy? Do dwudziestego ósmego?
-N...ska! Już ty się nie targuj!
-Ja się nie targuję, ja precyzuję!
28 lutego.
-N...ska, a ty co?
-No... przyszłam oddać pracę.
-Eee, no co ty?!

A dziś już jest po wszystkim, już po obronie, już po studiach, już możesz, Córeczko spełnić to marzenie: „wiesz, tak bym chciała leżeć i patrzeć sobie w ścianę i tak zasnąć, a potem się obudzić i znów patrzeć w tę ścianę”.
A rozbita lampa była na szczęście. I skręcona noga też.


(a ta śliczna laurka - by Michalina :)


Tak napisali inni:

ACH

  16.04.2011, 22:08   87.250.161.113
...to ta Agnieszka?
...przepraszam...
to ta Pani mgr Agnieszka?
WOW
...kopia mamy :)
... Pani magister Agnieszko, gratuluję :)


el

  15.03.2011, 14:44   195.150.233.34
:-))))))))))

DoDa

  14.03.2011, 19:01   178.217.39.194
Gratulacje dla Agnieszki!

pi

  14.03.2011, 18:22   89.73.123.184
a takie to małe było na Belle w Orzechowie ;-)
Ownlog.com :: Wróć