Po chryzantemach mrozoodpornych, które już logistycznie mam oswojone (co, od kogo i kiedy), padło mi na róże. W czasie wolnych dni grudniowych spędziłam długie godziny na forum ogrodniczym wśród prawdziwych różomaniaczek i zaraziłam się. Ponieważ mam w ogrodzie około pięćdziesięciu róż, więc można powiedzieć, że przyszłam na gotowe. Lubię to powtarzać: "pięćdziesiąt róż"! To brzmi fantastycznie, jakby było o kimś innym i jak je pierwszy raz policzyłam, to mnie dosłownie zatkało.

Założyłam już różaną tabelkę i cały czas ją uzupełniam; w poziomie mam tam: chciejstwa, poszukiwanie pomarańczowej i posiadane, a w pionie: nazwa, pokrój, stanowisko, kwiaty, zapach, czas kwitnienia, mrozoodporność, zdrowotność, autorzy opinii. Dane biorę od forumowiczek oraz z tematycznych portali różanych z własnymi wyszukiwarkami - polskiego, rosyjskiego i angielskiego, czyli stąd, stąd i stąd.
Poszukiwanie pomarańczowej oznacza, że chcę kupić różę pnącą lub parkową, kwitnącą na pomarańczowy kolor (dziwne, nie?) no i w tabelce umieszczam kandydatki (na razie mam sześć), z których wybiorę tę jedną.
W chciejstwach jest już dziesięć róż, a w posiadanych udało mi się zidentyfikować tylko siedem, bo nie mam wystarczającej dokumentacji fotograficznej, żeby rozpoznać resztę.

Wiedza i doświadczenie różanych maniaczek z forum, a także ich życzliwość i chęć niesienia pomocy oraz rozwiewania wątpliwości budzą mój najgłębszy szacunek i jak dorosnę, chcę być taka jak one.

A tymczasem wiem już, czym różnią się pomiędzy sobą różne grupy róż, a przede wszystkim, które to są climbery, a które ramblery i na których pędach kwitną. Dzięki temu wiem też, jak i kiedy je przycinać, co spędzało mi dotąd sen z powiek.

A te zdjęcia zrobiłam 28 grudnia.




Tak napisali inni:

pi

  05.01.2012, 18:39   89.73.147.13
Nie pomyślałam, że zaglądanie do pszczół jest jednak kłopotliwe ;-)

Mam

  05.01.2012, 17:27   178.217.39.212
No kurna, nie wiem. Nasz pszczelarz się nie wypowiadał...
Ale jak będzie trzeba, to on tu na pewno przyjedzie do swoich pszczółek i wtedy nas też pogoni do roboty.

pi

  05.01.2012, 17:09   89.73.147.13
A jak Wasze pszczółki? Znajomy admin, co też hoduje, twierdzi, że za ciepło by zasnęły a otwieranie ula w celu nakarmienia wyziębia go.
Ownlog.com :: Wróć