Słyszałam już od kilku dni, że Owsiak startuje w Trójce z audycją muzyczną, że w środy po dwudziestej drugiej... Ucieszyłam się, bo ja zawsze Owsiaka lubiłam i jeszcze dawny "Brum" mam w pamięci.
Włączam i co słyszę? Szaleństwo! Zamiast spać po ciężkim dniu, rozkręciłam radio na cały głos i tak sobie słucham i mam silne postanowienie zrobić z tego środowy rytuał.

Tak mi to dobrze zrobiło... a ciężko mi jakoś na sercu ostatnio. Ale daję radę, marzę o wiośnie.

Dziś między pracami wyrwałam się do szpitala i tam na onkologii trzymałam Małgosię za chudzieńkie żółte łapki; posiedziałam bardzo małą chwilkę, ale dobrze, że poszłam.
A potem wróciłam do świata, w którym zdrowy na ciele i szalony na umyśle świr znów zagrał główną rolę.


Tak napisali inni:
Ownlog.com :: Wróć