Zadzwoniła do mnie Zosia. Najpierw cichutko zapytała w smsie, czy można tak na chwileczkę ... i zadzwoniła. I okazało się, że dziś wieczorem będziemy razem słuchać Owsiaka :)

Poznałyśmy się na pierwszym roku studiów; byłyśmy w jednej grupie z alfabetycznego rozdzielnika – ja na be, Zosia na ce. Zosia była ludnością tubylczą z miasta akademickiego, miała więc dom tam, gdzie studia, co było dla większości z nas w jakiś sposób egzotyczne. Przychodziła czasem do nas do akademika, kiedy między zajęciami wpadałyśmy na jakąś herbatkę. Z Collegium Paderevianum do Nawojki było niedaleko, więc można było zdążyć wte i wewte.
Zosia znana była z tego, że słodziła cztery łyżeczki, ale ponieważ miała takt i kulturę, to w akademiku tylko dwie. Była to bowiem epoka kartek na cukier.

Wkrótce Zosia powiła dzieciątko i zniknęła na trochę. Nasze drogi znów się skrzyżowały, kiedy na trzecim roku znalazłyśmy się w siedmioosobowej grupie niedobitków, którzy nie wyjechali z lwią większością na zagraniczny semestr. Studiowaliśmy sobie nadal na miejscu, spotykając się czasami na wspólne omawianie nudnych lektur, które na szczęście ten cymbał Tadeusz miał zawsze przeczytane, więc mogłyśmy notować, co mówił. Ten zeszyt mam do tej pory.

Takie to były czasy, drogie dziatki, trzeba było sobie jakoś radzić bez internetowych super-mega streszczeń wszystkiego. Internetu nie było wcale to a wcale! Ani komórek!
A po pasie zieleni pośrodku Alej Trzech Wieszczów w Krakowie pomykały dinozaury.


Tak napisali inni:

Mam

  27.01.2012, 16:35   178.217.39.212
Zośka, wariatko!

zo

  27.01.2012, 09:21   149.156.26.243
tak! Agata mówi, że Tadeusz na pewno :)

Mam

  26.01.2012, 18:36   178.217.39.212
No ja nie wiem, ja wysłuchiwałam Tadeusza... Wprawił się i dlatego potem mógł iść w profesory.

zo

  26.01.2012, 14:20   149.156.24.174
Mam!!!! No fakt, do dziś tęsknię za tymi dinozaurami, i za tymi z Parku Krakowskiego, i z Błoń,i z Parku Jordana,a te polegujące w cieniu kasztanowców na Plantach, ech! A "ten cymbał" dziś profesor Tadeusz, to on był tym od lektur, nie Joachim???
Ownlog.com :: Wróć