W ramach pielęgnowania ogniska domowego smaruję płatki ciasta francuskiego prażonymi renetami ze słoika i resztkami konfitury różanej od świątecznych pierników. Będziemy oglądać film, zajadać słodkości. Tak, jestem na diecie rozdzielnej, ale oprócz weekendów, a piątkowy wieczór, to już przecież weekend.
Stary w sąsiednim pokoju siedzi przy kompie, rozmawiamy przez drzwi.

Ja: Chciałabym w ferie pojechać do Młodej...
On: [cisza]
Ja: Słyszysz? Chciałabym w ferie pojechać do Młodej.
On: To jest normalne.
Ja: Co jest normalne? (myślę: powie, że normalne jest to, że pojadę w ferie do Młodej)
On: Normalne jest to, że chcesz pojechać do Młodej. (myślę: !!!><:”@$_*&%$#!!!!!!!)
Ja: No, to brzmi zupełnie, jakbyś powiedział: możesz sobie chcieć!
On: [cisza]
Ja: Ale ty tak nie ze złośliwości mówisz, tylko z głupoty, prawda?
On: Prawda.
Ja: A czy ty wiesz, o czym my w ogóle rozmawiamy?
On: Wiem. O tym, że w ferie pojedziesz do Młodej.

No!


Tak napisali inni:

DD

  15.01.2013, 09:28   178.217.39.212
I co, pojedziesz? Czy tylko skończy się na chceniu?

Bies

  14.01.2013, 09:10   192.198.151.44
Dialogi na cztery nogi - bardzo ładne :)

Yen

  13.01.2013, 17:37   178.37.71.72
Kocham Was OBOJE! :)

pi

  12.01.2013, 21:55   87.207.146.132
Mam, a wiesz, że za moich/naszych czasów chyba też tak nie mówiono" ;-) "skapnąć się" zaczerpnęłam z książek Edmunda Niziurskiego, o ile dobrze pamiętam.

Mam

  12.01.2013, 13:45   178.217.39.212
Pi, wzruszyłaś mnie lingwistycznie! Kto jeszcze pamięta, że mówiło się kiedyś "skapnąć się"? Kto dziś jeszcze tak mówi?
Teraz się mówi: "skumać".

pi

  11.01.2013, 19:39   87.207.146.132
:-)
Ważne, że w końcu się skapnął.
No i skoro chcesz to i tak pojedziesz, nie? ;-)
Ownlog.com :: Wróć