Kury się nie niesom.
Przeczytałam na kurzym forum, że sprawdzonym sposobem, który może temu zaradzić, jest przenoszenie im karmnika z ziarnem wciąż w inne miejsca, a nawet sprytne chowanie go, ale tak, żeby jednak mogły go odnaleźć. Dobrym pomysłem jest również wysypywanie im ziarna w różne dziwne miejsca, na przykład na słomianą ściółkę w kurniku.
Po trzech dniach bezjajecznych i dzisiejszym dostarczeniu kurom mocnych wrażeń, związanych z poszukiwaniem żarcia, zniosły dwa jajeczka. No więc to chyba jest prawda.
A ja, durna, myślałam, że stałe miejsca i rytuały dają im poczucie bezpieczeństwa i stabilności świata otaczającego. No, ale to przecież nie dzieci z ADHD! Kurki nie mogą się nudzić.



Czasy nocnego wstawania do dzieci dawno już minęły, to teraz zaczęło się wstawanie do psów. Jest wszędzie pełno śniegu, więc zwierzyna przychodzi blisko pod domy, a nawet łazi po wiosce. Sama widziałam kiedyś przez okno jadalni dwie sarenki, które wczesnym popołudniem szły sobie naszą drogą do wsi.
Kora słyszy zwierzynę, która nocą łazi za ogrodem. Wszczyna więc alarm i trzeba ją wypuszczać, a ona od razu galopem mknie na tyły domu. Tam sobie poszczeka, a po jakimś czasie wraca i trzeba znów wstać i ją wpuścić, bo przecież jest mróz.
Czasem alarm powtarza się 2-3 razy jednej nocy i najczęściej ja pierwsza go słyszę te psie wołania, wiadomo - matka. Jednak nie pozwolę się traktować, jak kobieta muzułmańska, więc co drugi raz trącam Starego i mówię: teraz ty.
Ślady zwierząt za płotem tworzą ścieżki i placyki, w dzień można je pooglądać. Okazuje się, że ta ścieżka na skróty przez naszą ziemię, prowadząca nie wiadomo dokąd, to też ich robota.







Przywieźliśmy kupione wcześniej drzwi do wiatrołapu i stoją one sobie teraz w sieni, oparte o ścianę. Zuzia od razu postanowiła je zasiedlić, siedzi więc wysoko na drzwiach i stamtąd patroluje teren. Noce koty spędzają w różnych dziwnych miejscach, na przykład na sofie w łazience, albo w kotłowni, w koszyku na ziemniaki. Fajne są te koty!
A rano, jak już wywalimy psy do ogrodu, to kotki przychodzą się do nas pomiziać.








Tak napisali inni:

pi

  18.01.2013, 23:49   87.207.146.132
i schematy 6-12-18-24 z mocami, które rządzą kwadrą ;-)

Mam

  18.01.2013, 20:12   178.217.39.212
Nie_nie_nie! Tak sztywno to wszystko nie wygląda. Przyjedziesz, to rozeznasz się w szczegółach, zrobisz sobie ew. jakieś rysunki i notatki.

pi

  18.01.2013, 18:42   87.207.146.132
trudna logistyka. o ile pomnę - gdy kury za dworze dziobią snieg to psy w domu. jak psy w domu to koty na strychu. Strasznie to skomplikowane.

Mam

  18.01.2013, 18:11   178.217.39.212
Ja też się uśmiecham :)

DD

  18.01.2013, 17:08   178.217.39.212
Ale się dzieje u Ciebie!!!!!
Czytam i uśmiecham się.
Boże! Jak fajnie!!!!!
Ownlog.com :: Wróć