Poświąteczne towarzystwo rozjechało się wczoraj i zostaliśmy w trójkę tylko z mamą.
Wczorajszy dzień był pełen wrażeń, a ważniejszy był nawet niż cała ta Wielkanoc. Bo Wielkanoc jest przecież co roku, a takie okrągłe urodziny nie każdemu zdarza się świętować.

Parę miesięcy temu wymyśliłam już ten scenariusz, przynajmniej w ogólnym zarysie, a potem krok po kroku realizowałam kolejne punkty, żeby wszystko się udało.
Przede wszystkim Młoda musiała zaplanować sobie urlop tak, żeby móc zostać tu jeszcze przez cały poświąteczny tydzień. Młody ze swoją połówką też zaplanowali sobie przedłużoną przerwę świąteczną na uczelni, trochę co prawda w myśl zasady, że cel uświęca środki, no ale czasem trzeba. A środki były moralnie dwuznaczne i to z moim aktywnym udziałem!

Już w lutym poprosiłam zaprzyjaźnioną skrzypaczkę z filharmonii, żeby była tak miła i przyjechała do nas w poświąteczny piątek zagrać dla mamy mały urodzinowy koncert. Wybrałyśmy Tango milonga, Nad pięknym modrym Dunajem i Kasztany, a artystka dodała jeszcze kilka utworów. Dla mamy była to zupełna niespodzianka. Wiedziała tylko tyle, że o dwunastej będzie wspólne "coś słodkiego", bo po południu dzieci wyjeżdżają już z domu.
Stary potajemnie pojechał po skrzypaczkę, a my przygotowałyśmy z Młodą stół.
Kiedy zabrzmiała muzyka, mama nie ukrywała wzruszenia, zresztą nie ona jedna, bo wszystkie my kobitki zalałyśmy się łzami już przy pierwszym utworze. Potem jakoś zebrałyśmy się do kupy i finał był już spokojniejszy.

Mama dostała od nas kwiaty, książkę i śliczną filiżankę z rosyjskiej porcelany, a po koncercie wjechał na stół tort w kształcie kapelusza z kwiatami, który zrobiłam poprzedniego popołudnia.
Musiałam też oczywiście i dla siebie wykombinować wolny dzień w pracy, co przypłaciłam krwią swoją serdeczną, ale przynajmniej już bez skazy na morale :)

Największą dla mnie przyjemnością było słuchanie, jak potem mama opowiadała o tej uroczystości przez telefon mojej siostrze i swojemu bratu.



A dziś przyjechały tu dwie fajne babeczki i zrobiliśmy sobie z nimi maleńkie after-party.


Tak napisali inni:

DD

  10.04.2013, 15:26   178.217.39.212
Wow!
Tort imponujący! Brawo!

Marta

  08.04.2013, 10:43   195.93.222.130
Uśmiechu, zdrowia i jeszcze wielu takich uroczystości...Tort rewelacja. Szkoda, że nie masz fotkiz wnętrza.

Mariola

  08.04.2013, 10:36   178.37.90.219
Wszystkiego najlepszego i duuużo zdrówka dla Mamy, żeby jej fantazja i dobry humor zawsze dopisywały!

kubi

  07.04.2013, 21:42   176.97.81.1
Mniam... Aż ślinka cieknie! ;)))

pi

  07.04.2013, 19:41   87.207.146.132
Piękna uroczystośc i jak miło się to czyta :-)

B.

  06.04.2013, 22:51   193.239.124.113
Cieszę sie, że plan został zrealizowany w 200%! Pomysł świetny. Mamie pozostaną wspaniałe wspomnienia na długie lata...
Ownlog.com :: Wróć