Ponieważ bronowanie nie nadeszło, to wkroczyłam z grabiami i zagrabkowałam sobie tyle, ile mi będzie trzeba, a może nawet kawałek więcej. Nie wiem, bo mam problem ze skalą - jak stanęłam na tym polu i zaczęłam, to czułam się tam zupełnie, jak krasnoludek.
Prace w ogrodzie idą powoli ale planowo i ogólnie nie ma paniki. Siewy na polu powinny już nastąpić, ale lokalsi sieją w weekend majowy i też żyją, więc wdech-wydech. Za to przy domu posiałam wszystko, co już mogłam, zostały tylko miejsca na pomidory, ogórki i sałatę, którą będę pikować spod folii.

Moje pole na początku i na końcu grabkowania (czyli przed pęcherzami na rękach i już z nimi).





Kfiatecki się zaczęły!









Tak napisali inni:

Pi

  24.04.2013, 19:22   87.207.146.132
Żonkile.. aha :-)
A mimo wszystko nie żałuj bronowania. Może tenkfkff wcale by nie zaczął, gdyby go nie zgnębiła Twoja harówka.

Mam

  23.04.2013, 21:44   178.217.39.212
B. - też pozdrawiam! W sobotę/niedzielę w ramach rozwoju ogrodniczego mam zamiar obsiać pole (marchewka, pietruszka, cebula). A w maju fasolki.

Mam

  23.04.2013, 19:56   178.217.39.212
DD :)
Pi - też się czułam jak Robinson Crusoe i trochę też jak Mały Książę na swojej własnej planecie. A dziś się okazało, że to wszystko jak psu w dupę włożył, bo przyjechał kjglghgjfd i bronuje; mogłam poczekać, to obyłoby się bez pęcherzy na rękach.
Co do tulipanów - założenie jest fałszywe. To żonkile :)

B

  23.04.2013, 19:32   193.239.124.113
Twoje pole wygląda imponująco. mając taaakie hektary, tu Ty dopiero się rozwiniesz ogrodniczo:)))
Pozdrawiam wiosennie!

pi

  23.04.2013, 17:56   87.207.146.132
Nigdy nie bronowałam/orałam ani siałam, ale przypuszczam, że po zagrabkowaniu takiego kawału ziemi poczułabym się jak Robinson Crusoe ;-)
Gratulacje i dalszych sukcesów.! Zakładając, że to białe na dole to tulipany - chciałabym podkreślić, iż są piękne :-)

DD

  23.04.2013, 08:57   178.217.39.212
Serdeczności!
Ownlog.com :: Wróć