Dzwoni do mnie ciocia Marysia:
-Kochana, jak ty się czujesz?
-Dobrze się czuję, ciociu! Stoję właśnie na samej górze drabiny i maluję słupy ganku.
-Gdzie? Na drabinie? Ty, ze swoim kręgosłupem?
-Tak, ciociu, ale wszystko będzie dobrze, jeżeli tylko nie spadnę, bo wejść na drabinę i zejść z drabiny nie jest tak trudno!


Trudno jest natomiast wejść wyżej, niż sięga drabina i ja na pewno tam nie wejdę, a trzeba pomalować jeszcze tę pierwszą parę krokwi. No… ktoś, w każdym razie będzie musiał tam wejść.



Nie wierzę, nie wierzę w ten cud przyrody, jaki mamy w tym roku!
Dziś otworzyliśmy kotom trasę przez strych w obie strony, znaczy mogą znów wychodzić z domu na strych, a potem na dach i z powrotem.
Ławki ogrodowe zakończyły już zimowanie - jedna trafiła jak zwykle pod cis, a druga pod leszczynę. Kwitną ciemierniki, ranniki, przebiśniegi i prymulki. Obudziły się już pszczoły – wczoraj i dziś kłębiły się wokół uli i wysyłały poszukiwaczki na zwiady. Podobno mają one teraz głód pyłkowy, czyli zwiększone zapotrzebowanie na białko, a tu jak na zawołanie kwitną leszczyny i pylą złocistymi chmurkami.





Dziś, dwudziestego trzeciego lutego pierwszy raz w tym roku zjedliśmy obiad w ogrodzie na ławce.
Jeśli ta pogoda się utrzyma, to już sobie wyobrażam, co w tym sezonie pokażą moje róże... Kupiłam osiem nowych róż, zamówiłam też byliny – jeżówki, jarzmianki i trochę drobniejszej galanterii, a z użytkowych nowe odmiany winorośli. Jeszcze inne cuda chodzą mi po głowie, ale nie wszystko naraz.
Mam już wygrabione prawie wszystkie rabatki, jestem gotowa!

W przyszłym tygodniu przyjeżdżają dzieci; będzie można urządzić Wielkanoc. No, prawie.

A pszczółka w przebiśniegu wygląda tak...




Tak napisali inni:

DD

  24.02.2014, 12:59   178.217.39.212
A ja wierzę! Bo kicham na całego! Apsik!
Ownlog.com :: Wróć