Mam dziś wolny dzień, urlop okolicznościowy, który spożytkuję na opiekowanie się moim gospodarstwem. Stary niespodziewanie wyjechał i zostawił mnie bez żarcia dla kur, więc zacznę od wyprawy z taczką do Basi, od której kupujemy ziarno.
Wczoraj zwierzęta były zostawione same na caluteńki dzień od rana do wieczora, biedaki moje.
Mam teraz całe dwa dni dla domu i ogrodu, a w niedzielę przyjeżdżają Piwowary i będziemy zlewać piwo do butelek. Premiera w lipcu.

Róże zapowiadają się pięknie w tym roku, wszystkie w pąkach, również te kupione rok temu, które będą kwitły pierwszy raz. A już Lykkefund zapowiada się po prostu spektakularnie!





To róża pnąca miododajna z grupy ramblerów, czyli róż kwitnących raz w sezonie i nie powtarzających już później kwitnienia. Brzmi to trochę zniechęcająco, ale to tylko pozory, bo ramblery kwitną bardzo obficie; takiej obfitości kwiatów nie są w stanie osiągnąć żadne z róż pnących powtarzających kwitnienie lub kwitnących przez cały sezon.
To pojedyncze kwitnienie ramblerów jest rozciągnięte w czasie nawet do około miesiąca. Jeśli jest chłodniej, to kwitną dłużej, a ich kwiaty mają żywsze kolory, natomiast podczas upałów szybciej przekwitają i blakną.
Więc zawsze coś za coś, okazuje się.

Lykkefund mieszka w moim ogrodzie od dwóch lat. W maju 2012 była niewiele większa od niezapominajek



Ma kwiaty kremowobiałe z gęstym pęczkiem miodowych pręcików i giętkie bezkolczaste pędy. Cała roślina ma wdzięczny pokrój z długimi, łukowato wygiętymi pędami i jest dekoracyjna także bez kwiatów, a nawet zimą bez liści. Zdecydowanie nie nadaje się do małych ogrodów, bo rośnie bardzo ekspansywnie i musi mieć miejsce. Nasza wspiera się na razie na rachitycznej drabince, ale Stary już przygotował drewno na solidną konstrukcję, do której róża będzie mocowana.
Z ramblerów mam jeszcze różę Bobby James, którą kupiłam rok temu, bo była polecana do obsadzania starych drzew i jako róża o silnym zapachu. Posadziłam ją pod stuletnią renetą, żeby się wspinała po jej grubym, prawie poziomym pniu. Prowadzenie róż pnących poziomo lub przynajmniej ukośnie sprzyja ich obfitemu kwitnieniu. Bobbie ma tej wiosny pierwsze pąki kwiatowe; nie jest ich wiele, ale to młodziutka róża.


Bardzo lubię makaron i bardzo lubię truskawki. Nie lubię makaronu z truskawkami, ale wczoraj jadłam makaron z truskawkami, który mi smakował ... i w ogóle to było bardzo miłe i taki jasny akcent tego całego długiego i trudnego wczorajszego dnia.
A był to dzień niekończących się rozmów na żywo i telefonicznych - telefony i telefony bez końca...
Bo Stary pojechał pożegnać na zawsze swojego ojca.


Tak napisali inni:

fotoblogi.toplista.pl

  03.06.2014, 20:56   89.78.25.74
Zwróciliśmy uwagę na Twojego fotobloga.
Jeśli chcesz wpłynąć na jego popularność dodaj go do rankingu fotoblogów: fotoblogi.toplista.pl

Nasz ranking fotoblogów posiada Page Rank = 3, oznacza to, że dodając swojego bloga do naszego rankingu masz realny wpływ na pozycje i widoczność swojego bloga w wyszukiwarce Google !
Poza tym nasz blog jako, że jest pozycjonowany w Google posiada wielu użytkowników, którzy chętnie odwiedzą i ocenią Twojego blog !
Zapraszamy do dodania - jest o w całości darmowe.

pi

  02.06.2014, 21:32   89.65.92.118
"na zawsze" nie powinno występować w jednym zdaniu z rodziną i przyjaciółmi :-( Współczuję.

Mam

  01.06.2014, 07:11   178.217.39.212
A co to: "a" takie małe?

a

  31.05.2014, 22:45   31.61.140.43
...dziękuję. To bardzo miłe. Uwielbiam makaron i truskawki... Uwielbiam.
Ownlog.com :: Wróć