Jestem już jedną nogą w pociągu, ale drugą wciąż jeszcze w pracy. Jutro wieczorem jadę po mamę, a w niedzielę rano będziemy już powrotem w domu. Bilety w obie strony od dawna czekają, a ja pakuję się na dwa wyjazdy jednocześnie. Do walizki wrzucam to, co biorę jutro, do papierowej torby w szafie to, co w ciepłe kraje. Bo w ciepłe kraje też wyruszam, ale to jeszcze za chwilę.
A tymczasem w Miasteczku zobaczę się na chwilkę z Młodą!

Dorwałam krowę w sąsiedniej wsi. Znaczy, dowiedziałam się, że przebywa tam krowa, której mleko można kupić i że warto. Oj, warto!
Mleka ja nie lubię i nigdy nie lubiłam, bo całe moje dzieciństwo było naznaczone przymusowym piciem mleka. Jak już byłam samodzielna i samorządna, to Nauka stwierdziła, że mleko krowie dobre jest dla cieląt, a że ja mam dla Nauki szacunek, to tej wersji będę się trzymać.
Jednakowoż mleko kwaśne, jogurty, kefiry i inne pochodne Nauka dopuszcza, a nawet rekomenduje, jako zbawienne dla gatunku Człowiek. A ponieważ i tu występuje zbieżność z moimi upodobaniami, to rzuciłam się na to mleko i kupuję co tydzień trzy litry. Nastawiam na zsiadłe, a po paru dniach robię z niego twarożek. Oj, to jest czysta poezja, taki twarożek! Bardziej lub mniej tłusty, w zależności od tego, czy z całą śmietaną wylewam to mleko na sitko, czy ukradnę jej trochę po drodze, do pomidorowej na przykład.
Jak nastawie mleko w piątek, to w poniedziałek do pracy mam już twarożek. Rewelacja!

Dowiedziałam się wczoraj, że Pedro żyje. Trzymają go w szopce i karmią, pewnie chcą, żeby urósł i żeby z niego potem wyszło sto litrów rosołu.
Piwo zgodnie z umową dostałam i wypiłam. Sklepowa dała mi jedno piwo A (moje ulubione) i jedno piwo B (ulubione Starego).
-O, przepraszam - powiedziałam, wymieniając piwo B na drugie piwo A - to są moje kury i to był mój kogut!

No a poza tym, to był u nas prawdziwy wójt i z nadzieją na przyszłą korupcję wręczyłam mu z uśmiechem korzyść materialną, ale nie ma na to nagrań audio, video i nie było przy tym żadnych kelnerów.


Tak napisali inni:

incognito

  30.06.2014, 13:58   79.184.12.83
.....bo ja na miejscu wójta chciałabym dostać miodek :)

DD

  30.06.2014, 08:52   178.217.39.212
Prawdziwy wójt - powiadasz. A jak poznałaś,że to ten prawdziwy? Masz jaki sposób na potwierdzenie autentyku? Serdeczności.

nikt wazny

  29.06.2014, 15:17   83.22.70.17
incognito ma powiazania z rosyjskimi sluzbami zapewne, stad ta wiedza:)

a swoja droga, tylko gapa by sie nie domyslil;)

Mam

  29.06.2014, 09:11   178.217.39.212
->Incognito, skąd wiesz? czy ja pisałam, że to był miodek?...
->Biesu, a mogą być muchy?

Bies

  27.06.2014, 10:51   192.198.151.36
Może chociaż jakaś pluskwa :)

incognito

  26.06.2014, 17:16   83.8.125.25
Wójt niczym Puchatek będzie oblizywał małe conieco :D ?
Ownlog.com :: Wróć