Perfekcyjny Nowy Rok polega na tym, że jest zgoda, że jest spokój, dobre jedzonko i Trójkowy TOP Wszech Czasów i choć trochę smutku w tle, to nie ma co narzekać, bywało gorzej.

Burek wkroczył w świąteczny czas bez gipsu, łapka się zrosła, ale pod skórą została wyraźnie wyczuwalna bulwa. Można już zabierać w pole obydwa psy, nauczyłam się nawet wyprowadzać je na dwóch smyczach.
Kilka dni temu straciliśmy kurkę; Stary znalazł ją martwą na wybiegu i to chyba tuż po ataku, może nawet spłoszył napastnika, idąc do kurnika. Był to chyba jakiś ptak drapieżny, bo żadnych śladów na śniegu dookoła nie było, a kurka cała, bez żadnych ran... no prawie, oprócz głowy. Szczegółów oszczędzę.
Reszta kur niezawodnie w takich sytuacjach znika - chowają się tak, że naprawdę trudno je znaleźć, także i tym razem, choć to przecież zima i zarośla na wybiegu pozbawione są liści. Zbite w ścisłą gromadkę trwały bez ruchu i bezszelestnie pod ogromnym krzakiem jaśminowca i paru godzin trzeba było, żeby zaczęły powoli wychodzić.
A wiec od wczoraj Antonio ma już tylko 9 żon.
W sezonie 2015 konieczne będzie namówienie którejś z nich do zostania matką.

Grudzień się skończył i za to mu dziękuję uprzejmie, bo mimo wielu miłych akcentów był do dupy, jak każdy grudzień.


Tak napisali inni:

zielonajagoda

  10.01.2015, 18:01   83.22.74.137
Szkoda kurki, jedna z moich ostatnio również odeszła do kurzego nieba, dokładnych oględzin nie robiłam, więc nie wiem czy tak sama z siebie, czy "cóś" jej pomogło.
A mój perfekcyjny nowy rok, zaiste zaczął się perfekcyjnie, zamienił mnie w jednookiego orka i końca nie widać ;-)

pi

  08.01.2015, 18:20   89.65.92.118
Pewnie ma rację co do liczenia, ale pamięta chyba towarzyszkę z imienia i nazwiska ;-)
Bo jeśli nie to doprawdy niesprawiedliwe. Jak tu wierzyć w miłość, skoro po upojnych chwilach kogut nawet nie zaważa nieobecności ?

Mam

  06.01.2015, 08:29   178.217.39.212
Stary mówi, że nie, że one nie potrafią liczyć i nie maja świadomości, że im się stan nie zgadza.
Za to maja pamięć ataku drapieżnika - przez 2 dni nie chciały wychodzić z kurnika.

pi

  05.01.2015, 20:58   89.65.92.118
Biedna kurka. Ciekawe, czy Antonio dorachował się straty?
Ownlog.com :: Wróć