Mam w sypialni dwie identyczne trzydrzwiowe szafy, a w nich sześć jednakowych szuflad. W szufladach przechowuję posegregowane tematycznie po bibliotekarsku różne elementy mojej garderoby. Ale to tylko ten marny gatunek człowiek w niedoskonałości swej odbiera dwie szafy jako identyczne i sześć szuflad jako jednakowe.

Kora wie, że jest inaczej. Ona to słyszy. Nie reaguje nigdy w żaden sposób na otwieranie i zamykanie szaf, wysuwanie i wsuwanie szuflad. Prawie nigdy.
Bo jest wyjątek - bezbłędnie rozpoznaje dźwięk, wydawany przy wysuwaniu jednej z szuflad... jest to dolna szuflada lewej szafy a mieszkają w niej SKARPETKI.
W stu przypadkach na sto przybiega uradowana, szczęśliwa, w podskokach, podrygach i rozmerdaniach, jakbym te szufladę otwierała specjalnie dla niej, ba! jakbym ją w ogóle urządziła specjalnie dla niej.
A jak jeszcze przy tym powiem słowo: skarpetka, to jej zachwyt jest bez miary i jest przy tym żywo zainteresowana możliwością poczęstowania się z szuflady, a jak jej się nie uda, to przynajmniej stara się uniemożliwić mi założenie skarpetki na nogę i bardzo jest przy tym pomysłowa i zaangażowana.
I jak tu jej czasem nie dać tej skarpetki, no jak?!

Mój laptop ne zniósł próby drugiej reklamacji i od przedwczoraj mam nowego. To mój czwarty już osobisty laptop. Pierwszy (HP, 60GB) wytrzymał dwa lata, jak chciała gwarancja, po czym zaliczył zgon. Drugi (Samsung, 200GB) żyje do dziś i jest używany przez Starego. Mimo, że był w pełni sił, to postanowiłam go zastąpić modelem z matową matrycą. Zadziałała zasada: kto raz trafił na matową matrycę, ten nigdy już nie będzie chciał korzystać z błyszczącej!
A kupując go, nie przypuszczałam nawet, że istnieje coś takiego, jak błyszcząca matryca i że w ogóle należy na to zwracać uwagę przy zakupie. No po prostu w naiwności swej myślałam, że wszystkie laptopy mają taki ekran, jak ten mój pierwszy.
Kolejny laptop (Lenovo, 500GB) to był ten z fatalnym touchpadem, a ten nowiutki, czwarty ma zupełnie takie same parametry i mam nadzieję, że będzie mnie grzecznie słuchał.


Tak napisali inni:

pi

  19.02.2015, 22:33   89.65.92.118
Już ledwie pamiętam, jak to jest mieć psa za domownika, ale te dziwne, tajemne moce kierujące włochaczami chyba skądś znam, skoro uśmiecham się niemal tkliwie ;-)
Co do lapka - od trzech kat mam Samsunga. Jest w porządku i nawet całkiem szybki, no ale touchpada nie nadwyrężam, bo mam podłączona zwykła klawiaturę.
Oraz monitor, drukarkę, duuzy monitor, skaner, mysz i wszystko co kompowi do szczęścia potrzebne ;-)

zielonajagoda

  15.02.2015, 16:19   83.4.248.176
Małgosiu, u mnie tak magicznie działa otwarcie drzwi lodówki i mimo że otwierają się bezgłośnie (dla mnie) to wszystkie futra w momencie są pod nogami ;-)
Hmmm... myślę ze można Cię nazwać killerką laptopów ;-)
Ownlog.com :: Wróć