Ale się wkurzyłam!
W naszej wsi rosną wzdłuż drogi stare lipy. Patrzymy w sobotę, a na trzech lipach widocznych na wprost z naszego okna od jadalni, widać jakieś oznaczenia, kółka, kropki i cyferki na pomarańczowo.
Stary dziś się zorientował, co i jak, no i dowiedział się, że na wniosek mieszkańca skierowano do gminy wniosek o wycięcie.
A mieszkaniec ów, to wiecznie zapijaczona morda, która ma wszystko wszystkim za złe, o czym wiem od ludzi, bo ja go sama nie znam i nawet nie wiem, który to jest. Wsławił się on na przykład tym, że wstrzymał budowę kanalizacji w naszej wsi, bo oznajmił, że na swój teren to on ICH nie wpuści i kuniec!
Potem chodził od bramy do bramy i zbierał podpisy na jakimś proteście, w którym dał wyraz swojemu niezadowoleniu, ale Stary mu powiedział, że my akurat jesteśmy bardzo zadowoleni z przeprowadzonych prac.
A teraz dziadowi lipy przeszkadzają!!!

A dziś uratowałam życie ślicznemu padalcowi, którego chciały zeżreć moje kury. Będą zdjęcia oraz szczegóły dramatu.


Tak napisali inni:
Ownlog.com :: Wróć