Wróciłam i mam dość. Po całym tygodniu w pracy dorżnęłam się jedenastoma godzinami w pociągach i autobusach zastępczych i sześcioma godzinami na zajęciach. Frekwencja na tym nietypowym jednodniowym zjeździe była marna i malejąca w ciągu dnia do siedmiu osób w finale. Jakiś niesmak czułam, no nie wiem, może też i dlatego, że ja jednak tam byłam od początku do końca, mimo tej odległości i trudów podróży, no i konieczności nocowania w Poznaniu.
No, ale jak mówi Stary, ja jestem za bardzo zasadnicza.

Czytałam w podróży Politykę i Wyborczą - dużo ciekawych rzeczy, inspiracji... tylko kiedy?! Chciałabym zdążyć ze wszystkim, ale to się chyba nie da.

Dzięki podróżom podjęłam też serię empirycznych badań nad talarkami Lajkonik. Jedno pełne opakowanie na trasę tam lub z powrotem pozwala bez wątpienia stwierdzić perfekcyjną chrupkość i chlebkowatość, ale jeszcze mam trzy zjazdy do wakacji, więc będę badać nadal.


Jutro chyba pojedziemy na rowerach przez las na wybory! Żeby tylko zły wilk nas nie zjadł.

Albo Grzegorz Braun.


Tak napisali inni:

Mam

  12.05.2015, 18:56   178.217.34.167
No to może czytaj jakoś po kawałku, żeby się nie zaharować na śmierć :)

incognito

  12.05.2015, 12:39   83.11.174.120
DORŻNIĘTA to jestem ja :) od samego czytania o twojej aktywności :) ja robię tylko to co muszę, a Ty sama sobie dokładasz obowiązki. męczę się szybko ,stresuję i... migrena powala mnie z nóg.taka natura , a wolałabym mieć inną .
Ownlog.com :: Wróć