Puchnie mi prawa noga w kostce, boli mnie prawy migdał, a w dodatku pszczoła, kurew jedna, użarła mnie dziś w szyję, jak próbowałam zasiać na polu gorczycę między ogórkami a truskawkami.
Te pszczoły coś mają do mnie, no po prostu nie lubią, jak się zajmuję pracami polowymi. Zawsze jakaś wtedy przyleci i od razu słychać, że jest oszalała z żądzy żądlenia, choćby za cenę życia, jak to u pszczół, wiadomo.

Próbowałam też odciąć sobie wskazujący palec takim fajnym urządzeniem do strzyżenia obrzeży rabat, ale jednak nie w pełni mi się to udało i choć rabaty krwią zbryzgałam, to palec, przyciśnięty na miejsce, przyjął się z powrotem.

No więc taka felerna i w złym stanie technicznym wylatuję pojutrze nad ranem rejsem Berlin-Lizbona; no ale najpierw trzeba dotrzeć do Berlina wesołym autobusem i po raz pierwszy leci ze mną Młoda! W programie jest hotel nad oceanem, zwiedzanie Lizbony i Sintry, plażowanie i inne atrakcje, w tym wieczór z muzyką fado.

Dziś odwiedziła nas Adzia, oj powspominało się trochę!

No i mieliśmy przeżycia w ostatnim czasie, ale na razie nie chcę o tym pisać.


Tak napisali inni:

nikt wazny

  02.07.2015, 02:09   83.29.56.133
Z ta puchnaca noga uwazaj, zwlaszcza, ze podroz przed Toba!
Moze pokaz ja lekarzowi, coby (tfu, tfu) jakas zakrzepica Ci sie tam nie klula!
A podczas podrozy ruszaj nogami i pij duzo (malymi porcjami, za to czesto).
Udanego urlopu!
Ownlog.com :: Wróć