Po dwumiesięcznej przerwie kurki wreszcie zaczęły się nieść. Prawie codziennie jest jakieś jajko albo dwa, a czasem nawet trzy. Dziś spotkało się w lodówce jedenaście jajek, czego już dawno nie oglądaliśmy!
Najgorsze pod tym względem są zawsze listopad i grudzień i wcale nie chodzi tu o zimno, tylko o deficyt światła. Na szczęście teraz dzień jest już trochę dłuższy, a mrozy moim kurkom nie przeszkadzają.
Jajka zielononóżek są kredowobiałe, czegokolwiek by ludzie na ten temat nie opowiadali. Jednak pierwsze jajka kurki po odpoczynku mają wyraźnie ciemniejszą skorupkę, a więc po zabarwieniu można poznać, że kolejne kurki zakończyły jesienno-zimową przerwę i wznawiają produkcję. Tu na zdjęciu mamy akurat dwa takie ciemniejsze jajka.
Czyli że wiosna idzie, chociaż tyle tego białego gówna spadło ostatnio.

Skończyłam moją kolejową fioletową chustę semestru trzeciego - jest już wykończona i zblokowana, a więc uzyskała ostateczny kształt i wielkość. Przy okazji popielaty szal semestru drugiego został odświeżony i można było im obu urządzić sesję fotograficzną na drzwiach sypialni.






Tak napisali inni:

asjaa

  02.03.2016, 07:35   194.165.48.90
dzień dobry :) szwendałam się po necie, tu zajrzałam, tam podczytałam i trafiłam na tego bloga. Bardzo miłe miejsce :) pozdrawiam ciepło!

Mam

  26.01.2016, 14:57   94.42.179.245
Dziękuję Wam :)

Asetnol

  21.01.2016, 12:09   80.53.128.234
Śliczne są! Zatem... oby do wiosny...

incognito

  19.01.2016, 16:18   79.184.18.154
Pełen podziw dla Ciebie i kurek też :)
Ownlog.com :: Wróć