Wyjazd do Młodej był główną atrakcją ferii, a obfitował w wydarzenia, przy moim trybie życia zupełnie niezwykłe. Byłam w różnych fajnych miejscach, jadłam i piłam dobre rzeczy i poznałam wielu ciekawych ludzi w różnym wieku, mówiących różnymi językami, co było równie stresujące, jak inspirujące.
Pourządzałyśmy się też trochę w nowym mieszkaniu, które jest urocze i naprawdę przestronne, choć z oglądanych wcześniej planów i zdjęć wydawało mi się bardzo malutkie.

Ferie już się skończyły, co z jednej strony jest złą wiadomością, ale przecież z drugiej przybliża wiosnę. Już wychodzę rano z domu nie po ciemku i nie po ciemku też wracam.
Dziś tydzień zaczął się w pracy prezentami i pourodzinowym ciastem, a po pracy uciekł mi autobus do domu i Stary musiał mi udzielić pierwszej pomocy.

Dostałam i rodzinne piękne prezenty urodzinowe, materialne i niematerialne - w tym nowe narzędzia ogrodnicze, pasujące do uniwersalnego uchwytu Fiskarsa, seledynowe garnki i taki śliczny i cudownie smakujący torcik:


(przekrój: biszkopt czekoladowy, chrupka z karmelem, karmelowy creme brulee, smażone banany opalane rumem, mus z ciemnej czekolady)
Producent: Alterciacho, Kraków

Choć jeszcze dogorywa luty, to posiałam już w foliaku nowalijki i trochę się obijam tu i tam po ogrodzie. Mam kilka róż do przesadzenia, podcięłam już część powojników i hortensje bukietowe.
Zamówiłam też dziesięć młodych kurek, bo nie umiem widocznie zrobić tak, żeby te moje chciały wysiadywać jajka, skoro tylko raz mi się to udało. Basia z naszej wsi mówi, że kwoka wtedy chce siedzieć (na jajkach), jeśli gospodyni siedzi (w domu). A mnie przecież więcej w domu nie ma, niż jestem, więc nie ma się co tym kurkom dziwić.
W końcu marca przyjadą gotowe siedmiotygodniowe rasowe zielononóżki z certyfikatem i pakietem szczepień startowych i odnowią stado, przetrzebione przez drapieżniki. Na początku sierpnia powinny już zacząć znosić jajka.


Mam takie marzenie: poleżeć sobie w szpitalu na jakimś oddziale rehabilitacyjnym i nie zajmować się niczym, tylko pozwolić innym na zajmowanie się mną.


Tak napisali inni:

Mam

  01.03.2016, 08:43   94.42.179.245
Za blisko :)

A.M.

  01.03.2016, 07:23   94.42.177.202
Leżeć na oddziale rehabilitacyjnym! Oszalałaś, lepiej połóż się w spa, tam też się tobą zajmą. A może.... na Obrońców ponoć już oddział działa. Może tam?
Buziaki
Ownlog.com :: Wróć