Doszliśmy do takiego punktu, kiedy elementem, który najbardziej szpeci nasze gospodarstwo jest ta ohydna, wielka, ciężka i potężna brama za stali przeciwpancernej - i nie ma tu żadnego zbędnego przymiotnika, a nawet miałabym ochotę dołożyć jeszcze kilka.
No a furtki to w tym miejscu w ogóle nie ma i człowiek musi korzystać z bramy, nawet jeśli nie jedzie samochodem.

Ja osobiście staram się z tej bramy nie korzystać, latem w naturalny sposób wychodząc otwartym tylnym wyjściem do przyjaznej furteczki. Zimą najczęściej obchodzę dom dookoła, bo nawet nieduży przymrozek powoduje, że trzeba się z bramą szarpać, a takich sił to ja nie mam, a nawet jeśli mam, to ich bezmyślnie trwonić nie zamierzam.

Marzy mi się brama i ogrodzenie z drewnianych sztachetek, pasujące do całego klimatu ogrodu, a przy okazji przeprowadzone w nieco innej linii niż obecne. Po zmianie nie będziemy już mieli okna jadalni poza obrębem ogrodzenia posesji, co jest jakieś dziwne i niezdrowe.
Zaplanowana jest też furteczka wejściowa, podobna do tej z tyłu, a dodatkowo zaopatrzona w pergolę dla róż. Wejście będzie prowadziło wprost w kierunku schodów wejściowych nowego ganku.
Teraz, po wejściu przez bramę, trzeba wykonać kilka dziwnych zakrętów i ewolucji, by dotrzeć do schodów i wejść do domu i jest to zwyczajnie nieergonomiczne, a jeśli ktoś woli trochę magii, to i niezgodne z feng-shui.

Stary już narysował swoje piękne obrazki, które czasem nawet przekładają się na rzeczywistość i mam nadzieję, że tym razem właśnie tak będzie.

A ognik, rosnący pod oknem jadalni, to się dopiero zdziwi, że nagle znalazł się po drugiej stronie ogrodzenia, nie ruszając się z miejsca!









Tak napisali inni:

asja

  08.03.2016, 13:45   88.156.20.227
dom i całe otoczenia zmienia się cudnie. Zazdroszczę takiego miejsca do zycia :) pozdrawiam

Asetnol

  08.03.2016, 12:55   80.53.128.234
A najlepsze dechy na ogrodzenie z... euro-palet! Wiem, bo sama mam takie... ;-) Zrobione tanim kosztem... i pomalowane na niebiesko! ;-)
Asetnol
Ownlog.com :: Wróć