Plan Uprawy Ogórków uległ modyfikacji już na starcie, bo wysiałam skiełkowane ziarenka najpierw do doniczek. Jakoś mnie przerażało puszczenie tych kruchych maluchów od razu na głębokie wody.

Tam w polu grasują sarenki, jelonki czy inne licho i upodobały sobie moje truskawki. Smakują im młode liści, a co gorsza i kwiaty.

Trzeba było coś zaradzić. Sponiewierałam się estetycznie i porozwieszałam na wbitych w ziemię patykach puste worki foliowe, a Strach Na Jelonki dostał nową lokalizację i nową kurtkę. Występuje on w tym sezonie bez gaci, ale za to dostał dwie nowe torby na zakupy. Wszystko to razem powiewa, porusza się i ma działać.
I chyba działa! Przedwczoraj dołożyłam jeszcze zielonoświątkowy bodziec w postaci liściastych szczytów ściętych brzóz; powbijałam je w truskawkowe poletko na postrach.

Od czasu wprowadzenia tych zmian, jakoś bardziej z rezerwą zapuszczają się do mojego warzywnika, no w każdym razie najpierw przez kilka dni ostrożnie badają, a potem ja: ciach! znów jakąś zmianę!
Tak się muszę z nimi bawić, jeśli chcę tam mieć warzywnik.

Mam nadzieję, że to ostatni rok, bo w sezonie będzie już można pozaplatać płotek brzozowy, jeśli pędy urosną dość wysoko.


Tak napisali inni:
Ownlog.com :: Wróć