Co tam ogórki, skoro w foliaku i gruncie prawie wszystkie moje pomidorki mają już pąki kwiatowe, a wysiane zostały 20 marca! Cieszę się, jak dziecko, bo rok temu pomidory wyniesione na noc do foliaka przemarzły i wysiewałam wszystko ponownie... dobrze że miałam jeszcze nasiona. No ale w związku z tym było straszne opóźnienie i krzaki bardzo wybujały, kwitły późno i wysoko i było mało pomidorów jakoś.

W uprawie pomidorów też się doskonalę, ale to jest dużo bardziej twórcze i podniecające, niż te ogórki, no i satysfakcja konsumenta też jest nieporównywalna.
Mam dziewięć odmian w tym roku, a robię już notatki, jakie chciałabym pozyskać na nowy sezon i nawet coś tam już mam.
Kuszą mnie rosyjskie odmiany dużych zielonych pomidorów: Błoto i Malachitowa Szkatułka.
Za bardzo nie poszaleję, bo w foliaku mieści mi się około trzydziestu krzaków.

Tymczasem moje wyczekiwane pączki kwiatowe wyglądają tak:




Tak napisali inni:
Ownlog.com :: Wróć