Kiedy myślę o bliskich osobach z dawnych lat, to widzę ich twarze, gesty, pamiętam zapachy, brzmienie głosu, kształt dłoni i paznokci. I pamiętam też charakter ich pisma, a jeśli nie pamiętam, to prawdopodobnie nie był nikt ważny.

Mam mnóstwo starych listów powpinanych do segregatora, a główni autorzy to Mama i Jej bliscy. Taka pisata to była rodzina. Mama zawsze pisała dużo listów - kiedy była młoda i kiedy już się postarzała. W ciągu tego ostatniego roku u nas często potrzebowała kopert i znaczków, zawsze miała jakieś listy do napisania, a ja zawoziłam je potem na pocztę.
Nawet jeszcze w maju i czerwcu, przed ostatnim wyjazdem od nas zażyczyła sobie kopert i znaczków, a kiedy zapytałam ile, padła odpowiedź: aaa, z piętnaście!
Ja jeszcze tego nie wiedziałam, ale pisała wtedy swoje listy ostatnie i chyba Ona sama zdawała już sobie z tego sprawę. Były to listy do bliższych i dalszych znajomych, bo z krewnymi była w kontakcie telefonicznym.

Mam też swoje własne listy, pisane w dzieciństwie do babci i dziadka; po ich odejściu znalazłam je w kartonowej teczce z napisem: Listy i rysunki wnuczek.

Kiedyś ludzie mieli charakter pisma i to była ważna rzecz.


Tak napisali inni:

kyn

  27.04.2017, 18:54   89.64.41.185
Listy to piękna rzecz, szkoda że już mało kto je pisze.

Pozdrawiam
Ownlog.com :: Wróć