Najpierw cztery kilkudniowe maluszki zostały podrzucone w kartonie w okolice śmietnika w Lęborku, gdzie znalazła je jakaś dobra dusza, a było to 22 maja. Trafiły pod opiekę fundacji i od tej pory były odchowywane i przygotowywane do adopcji w domu tymczasowym.
11 lipca pojawiło się w sieci ogłoszenie o poszukiwaniu stałych domów dla trzech już tylko kociąt, bo jedno niestety nie przeżyło, a kiedy zadzwoniliśmy, okazało się, że kolejne z nich znalazło dom. Zostało do wzięcia rodzeństwo - braciszek i siostrzyczka. Umówiliśmy się na wizytę przedadopcyjną i postanowiliśmy przygarnąć te dwa śledziowe łebki.
Po leczeniu kataru kociego musiały jeszcze odbyć do końca kwarantannę i w piątek wieczorem zabraliśmy je do domu. Oto one - Tofik i Lucynka zwaną Lusią.










Tak napisali inni:

mamofyen

  28.07.2017, 21:06   178.217.34.167
Dzięki wszystkim za entuzjazm! Małe są słodziaki, jak to małe. A w dodatku zapewniają sobie wzajemnie zabawę i towarzystwo, kiedy nas nie ma.
Biesu, a jeszcze "Ładnie posłeś" :)

incognito

  28.07.2017, 19:11   79.186.133.236
LOL,a ja wiedziałam ,która to Lusia :) intuicja ;) Będzie moc miziania ,mruczenia i nocne harce .

Bies

  28.07.2017, 16:41   192.198.151.36
Na tych fotkach nie widać trzeciego koloru.
Pierwsze skojarzenie to oczywiście:
"Tofik, nie wydurniaj się. Idź normalnie".

A co na to reszta Waszego stada? Mam nadzieję, że się dogadają :)

Asetnol

  28.07.2017, 13:49   80.53.128.234
Cudne! Dobra decyzja! ;) ;) ;) Jedyna z możliwych... ;)

Mam

  27.07.2017, 12:09   178.217.34.167
Ha, od razu widać, że Siora nie jest kociara! Jakby była, toby wiedziała, że Tofik (bo trikolorki są zawsze dziewczynkami) :)

siora

  27.07.2017, 10:45   217.99.227.104
Tofik jest czarno-biały, czy Lucynka?
Ownlog.com :: Wróć