Mimo zapewnienia i odpowiedniej notatki w dokumencie adopcyjnym maluchy trafiły do nas zapchlone, co okazało się dopiero po dwóch dniach, podczas wizyty w lecznicy. My jako naiwne głupki nie sprawdziliśmy, czy małe nie maja lokatorów, bo jak napisane, że odpchlone, to odpchlone.
Dziś więc Tofik i Lucynka zostały odrobaczone, choć dostaliśmy z fundacji zapewnienie, że są też odrobaczone. Za dwa tygodnie czeka nas pierwsze szczepienie. Przy okazji zostały zważone i chłopiec waży 0,95 kg, a Lusia tylko 0,8.

Mieszkają z nami w sypialni, a codziennie przez jakąś godzinkę zapoznają się z zakamarkami reszty mieszkania, ale wtedy psy są w ogrodzie. Psy też już wchodzą do kociaków - pojedynczo i razem, ale w naszej obecności i pod nadzorem.

Małe są jeszcze niezbyt skoordynowane i na przykład załatwiają się w jednym końcu kuwety, a zagrzebują w drugim, więc bywa, że nad ranem budzi mnie nieopisany smród. Kto miał kiedykolwiek kota, wie o czym mówię.
Nie muszę dodawać, że tenże smród wcale nie budzi Starego - oto sprawiedliwość!
W związku z powyższym zamówiłam dziś krytą kuwetę, co mam poprawić mój komfort życia w kociarni. Wymyłam też porządnie wężem ogrodowym ramę z siatką (służyła nam do odgradzania małych kurcząt z kwoką od reszty kurnika), żeby w ciągu dnia wstawiać ją w drzwi sypialni. Dzięki temu psy i koty mogą się wzajemnie widzieć, a ja siedząc z laptopem w fotelu, wdycham nieco rozcieńczony zapach kocich ekskrementów i korzystam z dobrodziejstwa otwartych do ogrodu drzwi.
Kto ma pszczoły, ten ma miód, kto ma dzieci, ten ma smród - mawiano niegdyś.
Kocie dzieci też.

A jeśli mowa o pszczołach, to z miodem bardzo nędznie w tym roku.


Tak napisali inni:

Mam

  30.07.2017, 11:26   178.217.34.167
Dziwiłam się tylko, że dziewczyna z domu tymczasowego nic nie zauważyła - mając 2 własne psy i kota.
Dziękuję :)

Asetnol

  30.07.2017, 11:19   80.53.128.234
Paiery, papierami... w nich musi się zgadzać! A życie... ale to dlatego, że zwierząt jest ZA DUŻO - z winy nieodpowiedzialnych ludzi. A schroniska, fundacje... nie ogarniają zwłaszcza latem - wysyp kociąt... "wakacyjnych psów". Wiem, bo sama współpracuje. Powodzenia! ;) ;) ;)
Ownlog.com :: Wróć