Opuściłam na pięć dni Gospodarstwo i to był mój drugi wakacyjny wyjazd. Pojechałam na kolejny zlot ogrodniczek z naszego forum, który tym razem odbył się na Lubelszczyźnie. Spotkałam tych, których dawno nie widziałam i poznałam nowych ludzi, do tej pory znanych mi tylko wirtualnie. Mogłam też na własne oczy zobaczyć cztery nowe ogrody i gościć u ich właścicieli.
Rozpiętość wieku uczestników i osób im towarzyszących wynosiła od lat czterech do blisko osiemdziesiątki.
Nie zabrakło wzruszeń długo wyczekiwanymi spotkaniami, a atmosfera życzliwości i wzajemnej sympatii doładowała mnie energetycznie. Wytłukłam się też pociągami tam i z powrotem po naszym pięknym kraju, z ulgą wiec wróciłam do domu.
Zresztą od pewnego czasu mam już tak, że chociaż lubię wyjeżdżać i spotykać się z ludźmi, to zanim wyjadę, chciałabym już być z powrotem. Starość chyba.
A na forum trwają już ustalenia dotyczące kolejnego, przyszłorocznego spotkania.

Tymczasem kocięta ładnie i zdrowo rosną i przedwczoraj miały pierwsze szczepienie. Świetnie integrują się z psami i bywa, że rano mamy w łóżku Burka i te dwa śledziowe łebki. Trzeba tylko pilnować psów, które są zainteresowane w pierwszej kolejności zawartością kociej kuwety, potem kocim żarciem, a dopiero na końcu samymi kotami.
Wkrótce kocia kuweta i żarcie wywędrują na stałe do łazienki, ale na razie, po wstępnym wyniańczeniu w zamkniętej sypialni, maluchy mieszkają w największym pokoju, ale już z otwartymi drzwiami. Zamykamy je tylko wtedy, gdy otwarte są drzwi do ogrodu, bo śledziowe łebki jeszcze nie wychodzą.
Cudnie się razem bawią, przytulają, rozrabiają.





Bardzo dużo się lenię tego lata, często wyleguję się z książką na łóżku ogrodowym. Kącik biesiadny z małym stolikiem jest używany prawie codziennie, jeśli tylko nie leje. Odkąd Stary usypał skarpę na tym spadku terenu, to kącik funkcjonuje dwupoziomowo - po każdym koszeniu zmienia lokalizację i stoi raz na dole, a raz na górze i obydwa miejsca są fajne.

Róże kwitną w tym roku prawie bez przerwy, a raczej takie jest wrażenie, bo przy tylu różach przerwy w kwitnieniu poszczególnych odmian są po prostu niewidoczne.


Tak napisali inni:

Mam

  22.08.2017, 14:52   178.217.34.167
Dobre wieści są potrzebne, a obecność zwierząt przywołuje uśmiech i podobno świetnie wyrównuje ludzkie parametry życiowe.
Trochę smutków, trochę radości, czasem słońce, czasem deszcz...

incognito

  22.08.2017, 08:02   79.186.132.241
Miło popatrzeć :) posłuchać/poczytać dobre wieści :)
Ownlog.com :: Wróć