Rodzynki wydłubane z życia...

Goście

Archiwum
2018
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005

Fb
Poczta
Bank1
Bank2

Allegro
Avon

YouTube
Drzewo

statystyka
e-mail
RSS

Logowanie

Bibliografie

BLOG MAMOFYEN                                         To, co się jeszcze nie wydarzyło, można zmienić.


25.11.2017 (11:09)

W myśl zasady, że co się polepszy, to się popieprzy, trochę się oczywiście popieprzyło to, co się polepszyło, ale chyba w sumie jakoś się wszyscy z tego wyczołgamy.

A dziś będzie o dzierganiu.
Ze dwadzieścia lat nie robiłam w ogóle nic na drutach, a jak mnie znowu wzięło, to na amen. Takie cudne włóczki można teraz kupić - o bogatym składzie i przeróżnie barwione, na zimę i na lato, grube i cieniutkie, gładkie i z włoskiem, no bajka!
Całkowicie odbija mi korba - mogę oglądać je godzinami, czytać o nich, planować zakupy i to co z nich wydziergam, chociaż to ostatnie, to już nawet niekoniecznie.
Nawrót choroby dziewiarskiej dopadł mnie, kiedy jeździłam na podyplomówkę do Poznania; wtedy, w pociągach, powstał pierwszy szal, szaraczek z włóczki Lace, której w pięćdziesięciogramowym motku mieści się aż czterysta metrów. I kto by to pomyślał, że z jednego takiego motka wyjdzie szal o wymiarach 160x60 cm! Jest lekki jak puch, zwiewny jak mgiełka i cieplutki, bo to alpaka z dodatkiem jedwabiu.





Staram się kupować włóczki tylko w jednym sklepie internetowycm, żeby już całkiem nie popaść w histerię. W żadnym ze sklepów stacjonarnych w moim mieście nie ma porządnych włóczek, wszędzie tylko akryl w różnych modyfikacjach, jak za komuny, więc tam w ogóle nie próbuję, bo to czas i pieniądz zmarnowany.
Włóczki w moim sklepie mają w składzie różne rodzaje wełny, ale także i len, jedwab, wiskozę, bawełnę czy bambus - jeden z tych składników lub kilka z nich w różnych proporcjach. Są raczej drogie, niektóre nawet bardzo, ale to są zawsze dobrze wydane pieniądze.
Każdy rodzaj dostępny jest w wielu wariantach kolorystycznych - monochromatycznych lub cieniowanych na różne sposoby. Nawet mało wprawionej dziewiarce daje to ogromne możliwości, choćby tylko powtarzała jeden projekt z różnych włóczek.
A niektóre z tych włóczek wyglądają tak, że mogłabym je chyba zeżreć!

Porobiłam sobie dziś na kompie folder na zakładki do stron z włóczkami-marzeniami, planami, chciejstwami. To są moje zakupowe przymiarki na najbliższe miesiące, a pewnie i lata.

Mam kilka pozaczynanych robótek i teraz to są takie bardziej zimowe mizianki, ale rodzą się już pomysły na wiosenno-letnie dzianiny z włóczek bawełnianych.

Komentuj (4)
Blogi
Barbarella
Talenty
CudaMerigold
Dulbeb
Gunia
Lunia
Stary
Młoda
Jedzonko
Pesto
Wypieki
Ogród
Kompostownik
Róże (ang)
Róże (pol)
Róże (rus)
Na drutach
Drops
E-dziewiarka
IK blog
Ravelry
Reszta Świata
Janda
Kazik
MariaPeszek
Nohavica
Przemyk
WOŚP
OKOpress
Pińczów