Oj, coś mi się źle policzyło, bo to już prawie trzynaście lat tych moich bazgrołów...

Tegoroczne święta i okres międzyświąteczny były dość pracowite, bo wichura szalejąca w noc wigilijną przewróciła płot i trzeba było szybko coś z tym zrobić. Jako że był to płot wzdłuż jednego boku kurzego wybiegu, to powstała kwestia czy nie wypuszczać kur na wybieg, czy też wypuścić kury a nie wypuszczać psów z domu.
Rano więc po świątecznym śniadaniu chłopy poszły dokonać prowizorycznej akcji ratunkowej.
Po świętach kupiliśmy nową siatkę i jest już ładne nowe ogrodzenie, ale dziwnie tak jakoś... wzrok leci daleko, nie zatrzymuje się na sztachetach płotka, ucieka. No trudno - trzeba będzie puścić szaleństwo powojników po tej siatce bez duszy i uroku.

Posadziłam też po świętach około setki tulipanów i mam nadzieję, że nornice mi ich wszystkich nie wyżrą, zanim zakwitną. Z prac przedzimowych zostało mi okrycie róż, ale ponieważ zimy wciąż jeszcze nie ma, więc się z tym nie śpieszę - niech się hartują.




Tak napisali inni:

Mam

  02.01.2018, 18:25   178.217.34.167
Książkowo tulipany sadzi się we wrześniu, ale to chyba dlatego, że w grudniu jest zima (też książkowo).
Ale ja zawsze sadzę w grudniu :)

Dorota

  02.01.2018, 16:59   89.39.169.232
Uczę się od Ciebie ogrodnictwa :) sadziłam tulipany bodajże we wrześniu i myślałam, że to już przypóźno :)
Ownlog.com :: Wróć