Rodzynki wydłubane z życia...

Goście

Archiwum
2018
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005

FB
Poczta
Bank1
Bank2

Allegro
Avon

YouTube
Drzewo

statystyka
e-mail
RSS

Logowanie

Bibliografie

BLOG MAMOFYEN                                         To, co się jeszcze nie wydarzyło, można zmienić.


01.01.2018 (21:15)

Oj, coś mi się źle policzyło, bo to już prawie trzynaście lat tych moich bazgrołów...

Tegoroczne święta i okres międzyświąteczny były dość pracowite, bo wichura szalejąca w noc wigilijną przewróciła płot i trzeba było szybko coś z tym zrobić. Jako że był to płot wzdłuż jednego boku kurzego wybiegu, to powstała kwestia czy nie wypuszczać kur na wybieg, czy też wypuścić kury a nie wypuszczać psów z domu.
Rano więc po świątecznym śniadaniu chłopy poszły dokonać prowizorycznej akcji ratunkowej.
Po świętach kupiliśmy nową siatkę i jest już ładne nowe ogrodzenie, ale dziwnie tak jakoś... wzrok leci daleko, nie zatrzymuje się na sztachetach płotka, ucieka. No trudno - trzeba będzie puścić szaleństwo powojników po tej siatce bez duszy i uroku.

Posadziłam też po świętach około setki tulipanów i mam nadzieję, że nornice mi ich wszystkich nie wyżrą, zanim zakwitną. Z prac przedzimowych zostało mi okrycie róż, ale ponieważ zimy wciąż jeszcze nie ma, więc się z tym nie śpieszę - niech się hartują.



Komentuj (2)
Blogi
Barbarella
Pierwsza
Talenty
CudaMerigold
Dulbeb
Gunia
Lunia
Stary
Młoda
Jedzonko
Pesto
Wypieki
Ogród
Kompostownik
Róże (ang)
Róże (pol)
Róże (rus)
Na drutach
Drops
E-dziewiarka
IK blog
Ravelry
Reszta Świata
Janda
Janerka
Kazik
MariaPeszek
Nohavica
Przemyk
WOŚP
Pińczów