Rodzynki wydłubane z życia...

Goście

Archiwum
2018
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005

Fb
Poczta
Bank1
Bank2

Allegro
Avon

YouTube
Drzewo

statystyka
e-mail
RSS

Logowanie

Bibliografie

BLOG MAMOFYEN                                         To, co się jeszcze nie wydarzyło, można zmienić.


07.03.2018 (19:17)

Jestem chora, co poznać można po tym, że śpię w dzień - przespałam dziś całe popołudnie. Migdały palą mnie żywym ogniem i zaniemówiłam dokumentnie. Dziś po pracy zaliczyłam nieudany szturm na przychodnię - lekarz nie zajrzał w me gardło płomienne, ani nie wypisał mi zwolnienia, więc jutro z rana nacieram znów. Rok temu w marcu miałam zapalenie oskrzeli, a potem kaszel kilkumiesięczny i nie chciałabym znów.
Miałam dziś także sukces, bo udało mi się złożyć do ZUSu pewne papiery. Teraz czekam na odpowiedź, czy jestem uprawniona do kroku, który sprawi, że będę biedna jak mysz ale wolna jak ptak (lub: wolna jak ptak, ale biedna jak mysz - ustawienie priorytetów należy do mnie).

Siła kobiet jest nieprawdopodobna. Jedna babka na fejsbukowej grupie dziewiarek poddała pod dyskusję pewien pomysł, związany z organizacją cyklu szkoleń/studiów/kursów umiejętności zawodowych obejmujących konstrukcję wyrobów dziewiarskich, cechy różnych wełen i włókien, pracę na drutach, szydełku, manualnej maszynie dziewiarskiej, ręczne tkanie i przędzenie. Trwa dyskusja - kolejne dziewczyny zabierają głos, a pomysłodawczyni wszystko analizuje i na bieżąco odpowiada. Miałoby to być adresowane do osób, które chcą zdobywać umiejętności dziania ręcznego i projektowania dzianin w bardziej profesjonalny sposób niż od babci czy koleżanki. Rozważane są różne tryby organizacji i sposoby finansowania takiego pomysłu, a także współpraca z ośrodkami we Włoszech, Anglii i Francji.
Odzew jest taki, że chyba coś z tego wyjdzie i jeśli tylko podołałabym finansowo, to chyba jestem zainteresowana.

Stary posłuchał jak mu to opowiadałam i zapytał, czy my w tych mediach społecznościowych nie mogłybyśmy zrobić jakiejś rewolucji.
Jak widać nie - nikomu się nie chce babrać w tym gównie, a tymczasem czas mija i coraz mniej nadziei, że to się kiedyś skończy.

Niektórzy twierdzą, że tylko kobiety byłyby w stanie rozwalić ten cholerny system.
Niekoniecznie dziewiarki.

Komentuj (1)
Blogi
Barbarella
Talenty
CudaMerigold
Dulbeb
Gunia
Lunia
Stary
Młoda
Jedzonko
Pesto
Wypieki
Ogród
Kompostownik
Róże (ang)
Róże (pol)
Róże (rus)
Na drutach
Drops
E-dziewiarka
IK blog
Ravelry
Reszta Świata
Janda
Kazik
MariaPeszek
Nohavica
Przemyk
WOŚP
OKOpress
Pińczów